Tym, którym wydawało się, że świat może w końcu ochłonie od wydarzeń ostatnich miesięcy, przyjdzie się rozczarować. Szef Bank of America właśnie ogłosił historyczne starty na kartach kredytowych. Klienci nie są w stanie spłacać swoich zadłużeń. Szacuje się, że w Ameryce długi z tego tytułu sięgnęły biliona dolarów.
Prezes Bank of America mówił w dramatycznych słowach o ?kolejnej fali światowego kryzysu?. ? Jako branża stoimy przed największymi w historii stratami, z tytułu kart kredytowych, jakie kiedykolwiek przeżyliśmy ? powiedział Kenneth Lewis. To właśnie Bank of America należy do największych oferentów kart kredytowych w USA i w III kw. musiał się zmierzyć z poważnymi problemami z tego tytułu. Zysk spadł w przypadku banku o dwie trzecie. Zadłużeni na potęgę amerykańscy konsumenci nie są w stanie powściągnąć swoich rozdmuchanych potrzeb ? finansują je więc za pomocą łatwo dostępnych kredytów. I tak suma ta osiągnęła już poziom blisko biliona dolarów. I to jeszcze nie koniec, z dnia na dzień bowiem kwota ta rośnie. Dlatego Lewis nie wierzy w szybkie wyjście z kryzysu i poprawę koniunktury. ? Trzeba najpierw sięgnąć dna, żeby się potem podnieść ? powiedział. Połowa następnego roku przyniesie zapewne stabilizację na rynku nieruchomości, a tym samym uspokoi się amerykańska gospodarka. Zapewne przyniesie to ulgę także światowym rynkom, które pociągnęła za sobą amerykańska giełda. Bank of America na razie nie załamuje rąk. Instytucja wyszła z kryzysu obronną ręką, powinna więc sobie poradzić z gigantycznymi długami swoich klientów. Pytanie, czy inne instytucje są również tak pewne swego.
22 listopada 2008
0 Komentarz
439 Odsłon



