Polacy dopiero uczą się oszczędzać, a nauka idzie nam dość opornie. Zdecydowanej większości naszych rodaków nie udaje się odłożyć z comiesięcznej pensji ani złotówki. Prawie 60 proc. z nas nie ma żadnych oszczędności, a tylko 7 proc. oszczędza systematycznie – wynika z sondażu PBS DGA przeprowadzonego na zlecenie "Gazety Prawnej" i firmy Open Finance.
Jakie są przyczyny takiej sytuacji? Z jednej strony na pewno brak wolnych środków, które moglibyśmy odłożyć bez drastycznego ograniczania wydatków. Wielu z nas żyje według schematu "przeczekać do pierwszego", a kiedy pensje spływają na nasze konta, wydajemy je szybciej niż zdążymy pomyśleć o odłożeniu choćby paru złotych. Z drugiej strony jednak, po prostu brakuje nam wiedzy o możliwościach, jakie dają nam instytucje finansowe, a z oferty których najczęściej wybieramy konta osobiste i różnego rodzaju kredyty.
A w ofercie znaleźć można dużo więcej, instytucje finansowe kuszą nas coraz atrakcyjniejszymi produktami, coraz niższymi opłatami manipulacyjnymi, a przede wszystkim możliwością osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków. Jednak niestabilna sytuacja na rynkach finansowych, z jaką ostatnio mieliśmy do czynienia, przypomniała także o ryzyku, jakie wiąże się z inwestowaniem np. w fundusze inwestycyjne, co skłoniło wiele osób do zmiany strategii pomnażania swoich oszczędności.
W ostatnich miesiącach wiele osób wycofało swoje środki z funduszy inwestycyjnych w obawie przed dalszymi spadkami. Zauważalne było także spore zainteresowanie inwestorów funduszami skupionymi na akcjach firm zagranicznych. Część Polaków postanowiła ulokować swoje oszczędności w bezpieczniejsze instrumenty – wyjątkowe ożywienie obserwujemy ostatnio na rynku lokat. Banki zaczęły nas kusić wysoko oprocentowanymi depozytami, licząc na to, że Polacy zechcą znaleźć ukojenie dla swych zszarganych nerwów w tym umiarkowanie zyskownym, ale za to bezpiecznym sposobie oszczędzania. I chyba się nie pomyliły – PKO BP tylko w ciągu trzech pierwszych dni trwania zapisów na 6-proc. MaxLokatę zebrał z rynku prawie pół miliarda złotych, a Getin Bank tylko w styczniu dzięki depozytom uzbierał prawie miliard złotych.
Widać zatem, że rośnie zainteresowanie produktami bezpiecznymi, a pewność zysku z inwestycji bywa często przedkładana nad jego wysokość. Banki skupiły się zatem na modyfikacji swojej oferty pod kątem tych ostrożniejszych klientów. Takim bezpiecznym rozwiązaniem, którego główną zaletą jest możliwość wypłacania pieniędzy bez utraty odsetek, są konta oszczędnościowe.
Niekwestionowanym liderem pod względem wysokości oferowanego oprocentowania jest Polbank EFG, który gwarantuje 5,5% już od pierwszej wpłaconej złotówki do 1 000 000 zł. Dla kont w walutach obcych oprocentowanie wynosi odpowiednio: 3,50% dla USD i 3,25% dla EUR, dla całości salda.
Początek nowej ery oszczędzania ogłosił BZ WBK intensywnie reklamując Megazarabiające konto oszczędnościowe, którego oprocentowanie, w zależności od zgromadzonych środków, waha się od 4,25 do 5% w skali roku.
Atrakcyjne oprocentowanie konta oszczędnościowego oferuje także Bank BPH poprzez konto Sezam Max (4,5%).
Do elastycznego oszczędzania zachęca swoich klientów GETIN Bank proponując rachunek TOP, oprocentowany w zależności od salda środków od 4,25 do 5,15%.
Konto lokacyjne Eskalacja to propozycja banku BGŻ. Oprocentowanie zależne jest od wartości ulokowanych środków, a górna granica to 4,40% dla kwoty co najmniej 30.000 zł.
W trzech walutach oszczędzać mogą klienci, którzy wybrali Totalnie Oszczędnościowe konto w Citi Handlowym. Obowiązujące na koncie w PLN oprocentowanie wynosi 5,05%, na kontach w walutach obcych odpowiednio: 3% dla USD i 2,5% dla EUR.
Rachunek Sejf oferuje swoim klientom Dominet Bank, a jego oprocentowanie zależnie od salda wynosi od 2,75 do 4,50%, zaś minimalna wpłata 100 zł.
{mosgoogle}
ING Bank Śląski już po raz czwarty w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy podniósł oprocentowanie Otwartego Konta Oszczędnościowego. Od 10 grudnia wynosi ono 4,25% – dla kwot poniżej 100.000 zł, a od 100.000 zł wzwyż – 4,50%.
Rachunek Oszczędzam to propozycja Lukas Banku. Oprocentowanie konta zależy od wysokości środków i wynosi od 4,20% (do 50 000 zł), poprzez 4,50% (dla kwoty do 100 000 zł), do 5,00% (powyżej 100 000 zł).
Bank Nordea oferuje konto Nordea Progress, na którym można gromadzić oszczędności zarówno w PLN, jak i w walutach: EUR oraz USD. Zysk zależy od wartości ulokowanych środków i sięga maksymalnie 5%.
Ciekawą ofertę ma również Toyota Bank, który proponuje na swoim koncie oszczędnościowym oprocentowanie od 3,60 do 5,30% (w zależności od wysokości kwoty).
Autorem jest Pani Anna Sołowska
Tekst pochodzi z Portalu www.inwestycje.pl
Serdecznie dziękuję za jego udostępnienie.
www.inwestycje.pl
Powrót na górę strony >>> kliknij
Przejdź na bloga >>> kliknij
Przejdź na forum >>> kliknij
Przejdź do spisu treści porad/artykułów >>> kliknij
Przeczytaj również:
W co inwestować w 2008 roku?
Przez pazerność zarządzających TFI tracą drobni ciułacze
{rdaddphp file=wstawki/newsletter.php}





