Brytyjska waluta systematycznie traci na wartości wobec złotówki. Obecny kurs spadł do 4,8 zł za jednego funta, a analitycy mówią, że w tym roku możemy za brytyjskiego funta zapłacić nawet 3,5 zł. Czy to oznacza, że wyjazdy przestaną się opłacać, a „nasi wyspiarze” wrócą do kraju?
Brytyjski funt stracił na wartości w 2007 r. 6,1 proc. w stosunku do innych najważniejszych walut świata. Był to najgorszy wynik od 1992 r., gdy funt wypadł z Europejskiego Mechanizmu Walutowego – został wycofany przez Bank of England, który bronił się w ten sposób przed atakiem spekulacyjnym na przewartościowaną walutę, której dokonał słynny George Soros.
Funt traci do dolara
Mimo że w tym roku żaden Soros funtowi nie zagrażał, waluta ta równie spektakularnie straciła na wartości. Indeks średnich kursów funta (sterling exchange rate index), który określa notowania brytyjskiej waluty w zestawieniu z koszykiem innych walut, zamknął rok 2007 na poziomie 97,9 pkt. Największe osłabienie zanotował w drugim półroczu ubiegłego roku. Po przejściowym umocnieniu wobec amerykańskiego dolara do 2,10 USD/GBP, funt spadł do poziomu 2,0 USD/GBP. Według niektórych prognoz, jego kurs obniży się nawet do 1,80 USD/GBP.
Brytyjczycy obniżają stopy
Od czasu wycofania się z tzw. węża walutowego i rezygnacji z euro na rzecz utrzymania funta, dochód narodowy w przeliczeniu na głowę ludności jest w Wielkiej Brytanii wyższy niż w Niemczech czy Francji. Przeciętny Brytyjczyk ma dochód wyższy o niecałe 2 tysiące funtów niż przeciętny Niemiec lub Francuz. Adrian Cooper, dyrektor Oxford Economics, uważa, że jest to w większej mierze rezultat stałego umacniania się brytyjskiej gospodarki niż przewagi funta szterlinga nad euro na rynkach walutowych. W grudniu BoE obniżył najważniejszą ze stóp procentowych do 5,5 proc. z 5,75 proc. Po obniżce funt stracił do euro i innych walut. Jego kurs spadł też poniżej psychologicznej bariery 5 zł. W opinii analityków, to zła wiadomość dla polskich imigrantów, których praca staje się mniej opłacalną – tym bardziej, że płace w Polsce wykazują wysoką dynamikę wzrostu.
Zarobki emigrantów spadają
Ciekawe, czy około milion naszych rodaków pracujących w Zjednoczonym Królestwie wróci do Polski, gdy wartość funta będzie dalej spadać. Jeśli przyjmiemy, że przeciętna pensja naszego emigranta to w przybliżeniu ok. 1000 funtów netto, to łatwo zauważyć, że w przeliczeniu na złotówki zarabiają oni obecnie średnio 4800 złotych. Warto podać tę kwotę, bo przecież jeszcze dwa lata temu podczas szczytu wyjazdów na Wyspy średnia pensja w przeliczeniu wynosiła ok. 6000 – 6500 złotych. Jeśli by faktycznie funt stracił na wartości, a złoty się umocnił, uzyskując poziom 3,5 złotego za funta – a tak przecież zapowiada wielu analityków – to średnia pensja emigranta wyniesie 3500 zł. Wątpliwe, by wynagrodzenie tej wielkości pchało wówczas nadal Polaków do Anglii.
Zarobić na mieszkanie
Czy Polacy pracujący w Anglii wrócą do kraju czy tam pozostaną? Pytanie to jest istotne jedynie przy założeniu, że funt faktycznie straci na wartości do 3,5 złotego. Trzeba jednak pamiętać, że wielu z naszych rodaków to młodzi ludzie, którzy wyjechali na Zachód, by zarobić na start w dorosłe życie. Być może zmniejszenie się ich oszczędności przeliczonych na złotówki spowoduje, że zechcą zostać dłużej, by zarobić na swoje wymarzone nieruchomości. A te wszak w Polsce do tanich nie należą. Jedno jest pewne. Jeśli funt dalej będzie słabł, wyjazdy na Wyspy przestaną być popularne.
autor: Artur Skoneczko www.GazetaFinansowa.pl
Przeczytaj również:
W co warto inwestować w 2008 r?,
Co warto wiedzieć nim założymy lokatę?,
Pułapki kredytowe





