Spłacający kredyty walutowe mają nie lada zagwozdkę. Z jednej strony, regularnie od kilkunastu miesięcy wzrasta oprocentowanie zadłużenia. Z drugiej strony, szczęśliwie coraz mocniejsza staje się złotówka. Co powinien uczynić kredytobiorca obsługujący od kilku lat kredyt we franku szwajcarskim?
Stopy rosną, złoty mocniejszy, a kredyt…?
Przeanalizowaliśmy jak zmieniała się sytuacja kredytobiorcy, który we wrześniu 2003 roku zaciągnął kredyt hipoteczny w wysokości 400 000 PLN. Obowiązujący wtedy kurs wypłaty franka szwajcarskiego wynosił 2,82, a oprocentowanie kredytu w tej walucie 1,75%. Sprawdziliśmy jak zmiany kursu złotego oraz wysokości stóp procentowych w Szwajcarii wpływały na wysokość równej raty kredytowej oraz kosztu odsetkowego zadłużenia w zakładanym, trzydziestoletnim okresie spłat.
Tabela nr 1: Porównanie parametrów kredytu: wrzesień 2003 – maj 2007
Jak wynika z powyższego zestawienia w okresie od września 2003 do maja 2007 istotnemu umocnieniu, bo o 19%, uległa złotówka. W tym samym jednak czasie mocna wzrosło oprocentowanie kredytu. Z poziomu 1,75% do 3,88%. W wyniku nałożenia się obu procesów rata kredytowa wzrosła tylko o 3%. Dużo mniej korzystnie wygląda kwestia potencjalnych odsetek do zapłacenia. Gdyby kredyt hipoteczny miał być spłacany zgodnie z założonym wcześniej harmonogramem, koszt jego obsługi wzrósłby aż o 53%!
Tabela 2: Porównanie parametrów kredytu: maj 2007 – wrzesień 2007
W drugim tygodniu września 2007 roku miała miejsca ósma z kolei podwyżka, w trwającym od 2005 roku procesie, podwyżka stóp procentowych. Rynek przewidział ją już wcześniej, co dało efekt we wzroście oprocentowania już do 4,39%. Kurs złotego nie był już tak mocny. Za każdego franka trzeba było płacić 2,34 PLN. Oba procesy spowodowały, że potencjalny koszt odsetkowy kredytu wzrósł o kolejne 14% do kwoty ok. 195 000 PLN. To już o prawie 80 000 PLN więcej niż w zakładanym w momencie brania kredytu scenariuszu.
Gdybyśmy jednak spojrzeli na wyrażone w złotówkach zadłużenie to spotka nas miła niespodzianka. Otóż w momencie zaciągania kredytu wynosiło ono we franku kwotę ok. 136 000 CHF (400 000 PLN). We wrześniu 2007 było to już ok. 122 560 CHF. Po przeliczeniu na złotówki po obowiązującym kursie otrzymamy kwotę: 286 000! Samo umocnienie kursu dało extra premię w wysokości ok. 100 000 PLN!
Tabela 3: Porównanie parametrów kredytu: wrzesień 2007 – styczeń 2008 (prognoza)
Jak pokazuje powyższe, szacunkowe zestawienie spłacający kredyt we frankach szwajcarskich będą w przyszłości jeszcze odczuwać wzrost kosztów obsługi zadłużenia. Stali się jednak beneficjentami umocnienia złotego, co dało efekt w postaci zmniejszenia salda kredytu w wyrażeniu w złotówkach.
{mosgoogle}
Jednak franki… Wszystko wskazuje na to, że stopy procentowe będą dalej rosły. Wydaje się jednak, że mocniej w Polsce niż w Szwajcarii. Jednocześnie wiele czynników makroekonomicznych determinuje mocny poziom złotego. Dlatego utrzymanie zaciągniętego w CHF kredytu wydaje się być lepszym pomysłem niż jego przewalutowanie na złote. Oczywiście godzimy się wtedy na ryzyko walutowe, ale otrzymujemy za to premię w postaci niższej raty. źródło: www.ehipoteka.com
Przejdź do spisu treści porad/artykułów >>> kliknij
Przejdź do katalogu polecanych publikacji >>> kliknij
Przejdź do bloga >>> kliknij
Przejdź do forum >>> kliknij





