Do powstania skonsolidowanego nadzoru finansowego w Polsce pozostało niespełna 1,5 miesiąca, jak wygląda kwestia związana z przejęciem z NBP i GINB strategicznych elementów nadzoru analitycznego, jakimi są informatyczne systemy sprawozdawcze?
– Do celów związanych z działalnością KNF określonych w Ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym należy zagwarantowanie prawidłowego funkcjonowania tego rynku, a także jego stabilności, bezpieczeństwa i przejrzystości oraz zaufania do rynku finansowego i ochrony interesów jego uczestników. Celem dotychczasowego nadzoru bankowego była z kolei w znacznej mierze ochrona depozytów znajdujących się w bankach.
Najważniejsze w procesie tworzenia skonsolidowanego nadzoru finansowego są kadry. KNF przygotowała i zaprezentowała GINB strategię kadrową związaną z połączeniem obu instytucji nadzorczych. Podstawowym założeniem jest utrzymanie poziomu wynagrodzeń i zatrudnienia obowiązującego obecnie w nadzorze bankowym. W ciągu ostatnich miesięcy rotacja kadrowa w GINB wyniosła 5 proc., co stanowi bardzo niski odsetek biorąc pod uwagę bardzo dobrą koniunkturę w sektorze usług finansowych.
Wysoko oceniam kulturę organizacyjną i kompetencje pracowników GINB. KNF wspólnie z GINB już prowadzi rekrutacje, które od przyszłego roku wspomogłyby zespół zajmujący się Nową Umową Kapitałową.
Struktura jest przemyślana i chcielibyśmy utrzymać podział kompetencyjny, jaki obecnie funkcjonuje w GINB. Chcemy, aby sprawdzony w praktyce sposób organizacyjnego funkcjonowania nadzoru bankowego został zachowany na dotychczasowych zasadach.
Pragnę wyrazić pogląd, iż KNF jest w pełni przygotowana do integracji z GINB 1 stycznia 2008 r. Nasza gotowość jest efektem działalności funkcjonujących od niespełna roku zespołów roboczych ds. kadr, informatyki, mienia, budżetu, w skład których wchodzą przedstawiciele NBP oraz KNF.
– Poseł Artur Zawisza zwrócił się w poprzedniej kadencji Sejmu RP z interwencją poselską do prezesa Rady Ministrów oraz do prezesa Najwyższej Izby Kontroli o bezzwłoczne podjęcie w trybie doraźnym kontroli przez NIK i Kancelarię Premiera „celowości, legalności i prawidłowości prowadzenia prac legislacyjnych w Ministerstwie Finansów prowadzonych w związku z przygotowywaniem i opracowywaniem rządowego projektu dokumentu, tj. projektu ustawy o zmianie Ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw, w związku z dbałością o przejrzystość i legalność procesu stanowienia prawa oraz mając na uwadze dbałość, aby proces legislacyjny na etapie rządowym i resortowym nie przybierał takiego charakteru, jak to miało miejsce w poprzedniej kadencji Sejmu RP w odniesieniu do ustaw medialnych”. Pisma te trafiły również do pana wiadomości. Jakie było w tej sprawie stanowisko KNF?
– Konsolidacja rynków finansowych na całym świecie wymusiła integrację nadzorów – odpowiednia ocena ryzyka i zabezpieczenia kapitałowego na poziomie grupy jest możliwa do przeprowadzenia tylko przez zintegrowanego nadzorcę. Dlatego już 6 listopada 2002 r. Parlament Europejski zalecił krajom członkowskim Unii Europejskiej pełną konsolidację nadzoru. Identyczny kierunek wyznaczają unijne dyrektywy o wymogach kapitałowych (CRD) i konglomeratach finansowych.
Zgodnie z dyrektywą CRD instytucje finansowe będą stosować wewnętrzne modele do oceny ryzyka (zatwierdzane przez nadzór na poziomie grupy kapitałowej). Jeśli nadzór bankowy nie zostałby włączony do KNF, to analizę nadzorczą w przypadku grupy kapitałowej jako całości przeprowadzałyby zarówno KNF jak i GINB – doszłoby do dublowania kompetencji, podejście obu instytucji byłoby niejednolite, a pozycja Polski w kontaktach z zagranicznymi nadzorami uległaby osłabieniu.
Do najważniejszych korzyści z integracji nadzoru finansowego w KNF należy:
üstworzenie lepszego nadzoru nad grupami kapitałowymi, uniknięcie konfliktu interesów pomiędzy polityką pieniężną a wykonywaniem nadzoru bankowego, üprowadzenie spójnej polityki na arenie międzynarodowej, a także korzyści skali.
– Czy niedopełnienie wielu wymogów związanych z obowiązującą procedurą stanowienia praw przez Ministerstwo Finansów, m.in. niezwołanie konferencji uzgodnieniowej, brak konsultacji projektu ustawy ze związkami zawodowymi i z Komisją Trójstronną mogło mieć swoje określone następstwa?
– Projekt nowelizacji forsowany przez Ministerstwo Finansów i Narodowy Bank Polski zawierał dyskwalifikujące go poważne wady prawne. Prace prowadzono w pośpiechu. Tak nie tworzy się dobrego prawa.
Złamano Ustawę o nadzorze nad rynkiem finansowym, która gwarantuje KNF udział w przygotowywaniu projektów aktów prawnych w zakresie nadzoru nad rynkiem finansowym. Naruszono regulamin pracy Rady Ministrów poprzez niedopełnienie procedury uzgodnień międzyresortowych (nie przeprowadzono obligatoryjnej konferencji uzgodnieniowej). Złamano regulacje Unii Europejskiej w związku z niezasięgnięciem obowiązkowej opinii Europejskiego Banku Centralnego (EBC) wymaganej przez decyzję Rady UE z 29 czerwca 1998 r. i decyzję polskiej Rady Ministrów z 14 czerwca 2005 r.
Zupełnie zabrakło dyskusji merytorycznej. Na szczęście posłowie wykazali się wówczas rozsądkiem i nie podjęli prac nad tak słabo przygotowanym projektem nowelizacji ustawy.
– 14 listopada 2007 r. prezydent RP skierował do Sejmu własny projekt nowelizacji Ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym uznając, iż są podstawy do przesunięcia do 2013 r. terminu dokonania pełnej konsolidacji nadzoru finansowego w Polsce. Co pan na to? Czy i jakie mogą być z tego tytułu skutki dla zapewnienia sprawności nadzorowania hybrydowych instytucji finansowych?
– Ewentualne przesunięcie w czasie pełnej integracji nadzoru finansowego byłoby bardzo szkodliwe. Przesłanki merytoryczne przemawiają za włączeniem nadzoru bankowego do KNF w pierwotnie założonym terminie, czyli 1 stycznia 2008 r. Jesteśmy, powtarzam, do tego w pełni przygotowani.
Korzyści z integracji dla polskiego rynku finansowego są jasne i oczywiste. Większość parlamentarzystów to rozumie. Wydaje mi się, iż korzystnymi dla rynku finansowego projektami ustaw, którymi parlament powinien się zająć jak najszybciej są uregulowania wypłaty świadczeń z OFE oraz implementacja unijnych dyrektyw MiFID, CRD i Transparency.
– Czy KNF zamierza się włączyć na zasadach eksperckich w tworzenie podobnych organów nadzoru w innych krajach Europy Wschodniej? Na czym taka współpraca mogłaby ewentualnie polegać?
– Dla KNF to jeden z priorytetów. W latach 90. polskie organy nadzoru uczyły się od bardziej doświadczonych zagranicznych koleżanek i kolegów, m.in. z Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. Teraz to Polska może występować w roli nauczyciela.
KNF bierze udział w projektach współpracy m.in. z nadzorami z Bułgarii czy Ukrainy. Przykładowo pomoc dla bułgarskiego nadzoru obejmuje pełny zakres zagadnień związanych z rynkami kapitałowym, ubezpieczeniowym i funduszy emerytalnych. Pomoc dla Bułgarów jest realizowana w czterech blokach tematycznych:
üzbudowanie strategii nadzoru i infrastruktury administracyjnej,
üdalszy rozwój ram prawnych,
üwprowadzenie dobrych praktyk wspólnotowych,
üwzmocnienie współpracy międzynarodowej.
– Jakie działania prowadzi KNF, aby uchronić polski system finansowy od skutków międzynarodowych kryzysów finansowych? Czy metodą na ocenę stopnia przygotowania instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo polskiego systemu finansowego nie powinny być swoistego rodzaju tzw. gry wojenne?
– W fazie tworzenia ram prawnych i organizacyjnych jest obecnie budowa systemu bezpieczeństwa finansowego, stanowiąca zagadnienie całkowicie oddzielne od tego czy nadzór bankowy usytuowany jest w strukturach NBP, czy też poza nimi.
Po prostu w przypadku, gdy nadzór bankowy znajdzie się za kilka miesięcy w KNF należy ten fakt uwzględnić przy organizacji sieci bezpieczeństwa – tak by była strukturą wewnętrznie spójną i efektywną. KNF jest gotowa uczestniczyć w dyskusji merytorycznej na temat tej inicjatywy z Narodowym Bankiem Polskim i z Ministerstwem Finansów.
– Jaki powinien być zakres nadzoru sprawowanego nad pośrednikami finansowymi? Jakie są obecnie zagrożenia związane z brakiem nadzoru tego segmentu usług finansowych?
– Pośrednik to pierwszy punkt kontaktu dla klienta. Jeżeli na tym poziomie coś pójdzie nie tak, to zła opinia przeniesie się na cały sektor. Należy dołożyć starań, aby do doradztwa nie trafiały osoby przypadkowe. To powinien być zawód zaufania społecznego. Dlatego uważamy, że należy rozważyć licencje dla osób zajmujących się doradztwem.
W KNF rozpoczęły się pierwsze prace koncepcyjne nad objęciem doradców finansowych państwowym nadzorem. Obejmują one m.in. analizę rozwiązań stosowanych na świecie. Wstępna koncepcja zakłada licencjonowanie osób a nie podmiotów, które i tak są nadzorowane np. jako dystrybutorzy jednostek funduszy inwestycyjnych czy agenci ubezpieczeniowi.
Kandydat na doradcę zdawałby egzamin państwowy (później wpis do rejestru, którego warunkiem byłaby np. niekaralność). Osoby z uprawnieniami mogłyby pracować na własny rachunek lub w firmie doradczej. Tytuł doradcy finansowego podlegałby prawnej ochronie i gwarantowałby odpowiednie kwalifikacje, a także nakładał na jego posiadaczy pewne obowiązki (na przykład zachowanie tajemnicy zawodowej). Elementem uzupełniającym mógłby być obowiązek systematycznego podnoszenia kwalifikacji.
Logiczne byłoby wyposażenie KNF w uprawnienia nadzorcze (np. do przeprowadzania kontroli u brokerów finansowych oraz nakładania kar za uchybienia – kary pieniężne, wykreślenie z rejestru). Za prowadzenie doradztwa bez uprawnień groziłyby sankcje karne.
Oczywiście nic nie jest jeszcze przesądzone. KNF przedstawi ostateczną propozycję po zakończeniu prac analitycznych. W procesie ustawodawczym na pewno zostanie wzięte pod uwagę stanowisko samych zainteresowanych.
Autorem jest Pani Małgorzata Maria Skarbek Gazeta Bankowa
Serdecznie dziękuję za jego udostępnienie.
www.gazetabankowa.pl
Przejdź do początku tekstu >>> kliknij
Przejdź do spisu treści blisko 300 porad/artykułów >>> kliknij
Przejdź do katalogu polecanych publikacji >>> kliknij
Przejdź do bloga >>> kliknij
Przejdź do forum >>> kliknij





