Niemal każdy zauważył, że z „napompowanego” do granic balonu rynku nieruchomości od kilku miesięcy ulatuje powietrze. Dlatego też konsumenci, którzy zakupili nieruchomość w celach spekulacyjnych, póki co muszą odłożyć realizację zysku, gdyż po prostu go nie ma. Złożyło się na taki stan kilka czynników, które warto przeanalizować zanim zdecydujemy się na krótki termin nabyć mieszkanie.
Z koniunktury korzystali niemal wszyscy. Producenci materiałów budowlanych na sprzedaży, deweloperzy na wysokich marżach oraz banki. Sektor deweloperski na GPW urósł, wzbogacił się o kilku dużych polskich i zagranicznych graczy, a nawet doczekał się własnego indeksu. Klienci płacili. W każdej branży po silnym wzroście cen, musi nastąpić odprężenie. Mało kto spodziewał się załamania rynku nieruchomości za oceanem. I chociaż ów problem Polski raczej nie dotyczy, to jednak nastroje kupujących zdecydowanie ostygły.
Dlaczego?
Rozgrzany rynek własnego „M” oraz ceny rzędu 5-7tys/mkw. okazały się mało atrakcyjne dla kupujących. Rynek przestał być okazją inwestycyjną, która pomnażałaby nasz kapitał. Ceny nieruchomości zrównały się z tymi, które obowiązują w Europie zachodniej, a nawet (w sektorze apartamentów nadmorskich) znacznie je przewyższają (co widać np. w Kołobrzegu, który dziś bardziej przypomina plac budowy apartamentowców, aniżeli miejscowość uzdrowiskową). Poza tym rosną koszta kredytu hipotecznego (wzrost stóp procentowych), a same banki zaostrzyły politykę ich uruchamiania, szczególnie w walutach obcych. Także rynek nieruchomości rynku wtórnego stracił na dynamice, szczególnie w sektorze lokali o niższym standardzie oraz w najmniej atrakcyjnych lokalizacjach. Warto podkreślić, iż wielu Polaków niedawno wykupiło od spółdzielni mieszkaniowych swoje lokale za symboliczne kwoty i z całą pewnością, część z nich (o różnym standardzie), trafi na giełdy nieruchomości, co również obniży rynkowe wartości. Dynamicznie natomiast rośnie ilość lokali użytkowych oddanych przez deweloperów. W 2006 roku było to 38tys. mieszkań, a w 2007 już około 45tys. Na koniec roku 2009 prognozuje się wolumen rzędu 100tys. oddanych lokali, zatem najprężniejszy wzrost dopiero przed nami.
Spekulacji jest tyle, ilu prognozujących. Pewne jest niemal, iż w nadchodzących miesiącach, pomimo ogromnego wciąż popytu na mieszkania, będziemy świadkami korekty rynkowej z jednoczesnym powrotem cenowym do niedawnych maksimów w kolejnych latach. Wartości rynkowe będzie kształtować ilość lokali do kupna, a także zdolność finansowa Polaków do udźwignięcia ceny nieruchomości. Póki co można liczyć na obniżenie marży deweloperów (poniżej 30% w tym roku i około 20% w przyszłym) i większego rozluźnienia w procesie sprzedaży nowych lokali. Taka sytuacja z pewnością uzdrowi polski rynek.
Czy warto inwestować w „cegiełki”? Oczywiście, dobra nieruchomość zawsze będzie w atrakcyjnej cenie, a teraźniejsza korekta to interesujący moment, aby rozważyć zainstalowanie kapitału w ziemię czy lokal mieszkaniowy/użytkowy. Polski rynek nieruchomości jest płytki, toteż zbyt duża przecena uruchomi wcześniej czy później kupujących. Dalszy wzrost rynku jest niemal pewny, tym bardziej, gdy spojrzymy na niego przez pryzmat Mistrzostw Europy w 2012 roku. W dodatku, przy okazji zaopatrywania się nieruchomość warto rozważyć ulokowanie kapitału w akcjach kilku notowanych na warszawskiej giełdzie deweloperów (ale tych stabilnych i działających), które są po bardzo silnych przecenach. W kategorii inwestycji długoterminowej, przy założeniu prognozy wzrostu wartości nieruchomości o ok. 20% do końca 2011 roku, zainteresowany konsument ma szansę zarobić podwójnie, ponieważ sektor deweloperski, pomimo korekty, nadal jest bardzo silny i będzie się stabilnie rozwijał.
W następnym odcinku pójdziemy do banku kupić trochę obrazów i zastanowimy się jak można zarabiać na sztuce.
Autorem jest Pan Patryk Chyła
Tekst pochodzi z Portalu www.inwestycje.pl
Serdecznie dziękuję za jego udostępnienie.
www.inwestycje.pl
Powrót na górę strony >>> kliknij
Przejdź na bloga >>> kliknij
Przejdź na forum >>> kliknij
Przejdź do spisu treści 500 porad/artykułów >>> kliknij
{rdaddphp file=wstawki/newsletter.php}
{mosgoogle}





