W ostatnich 2-3 latach obligacje skarbowe nie cieszyły się dużym uznaniem inwestorów. Jednak za sprawą rosnących od 2007 r. stóp procentowych i utrzymujących się spadków na rynku akcji i funduszy inwestycyjnych zmieniają się preferencje Polaków w kwestii lokowania oszczędności. Jeszcze dwa lata temu obligacje skarbowe zdecydowanie przegrywały w konkurencji z funduszami inwestycyjnymi. Teraz sytuacja jest odwrotna. Lokaty bankowe oraz obligacje skarbowe przyciągają coraz więcej klientów. Czy nadszedł czas, aby zainteresować się tą formą inwestowania? Jakich zysków możemy się spodziewać kupując obligacje skarbowe?
Śledząc poczynania Rady Polityki Pieniężnej oraz koniunkturę na rynku akcji można dojść do łatwego wniosku. Atrakcyjność obligacji rośnie, gdy stopy procentowe są wysokie, a na rynku akcji trwają spadki. Wysokie stopy procentowe są odpowiedzią na coraz wyższą inflację, a spadki na zyskownych do ubiegłego roku rynkach akcji czy funduszy inwestycyjnych wymuszają na klientach konieczność poszukiwania nowych, atrakcyjnych miejsc do lokowania posiadanych oszczędności.
Widać to wyraźnie po rosnącej wartości depozytów, jakie znajdują się w bankach. O ile jeszcze dwa lata temu mieliśmy do czynienia z masowym wycofywaniem pieniędzy z lokat i przenoszeniem ich do funduszy, tak teraz pieniądze obrały kierunek odwrotny i wracają do bezpiecznych lokat.
Sporą konkurencję dla klasycznych lokat stanowią m.in. produkty strukturyzowane, choć trzeba sobie powiedzieć otwarcie, skierowane są one do bardziej zasobnego i wyedukowanego klienta.
Podwyżki stóp procentowych, jakie mogliśmy obserwować od wiosny 2007 roku podniosły główną stopę NBP z 4% do 6%. Był to więc wzrost aż o 50%. Dla porównania, główna stopa procentowa państw strefy euro wynosi 4,25%, a w USA jest to zaledwie 2%.
Coraz wyższe stopy procentowe cieszą posiadaczy lokat, martwią zaś kredytobiorców, bowiem raty ich kredytów zaciągniętych w złotówkach ulegają zwiększeniu.
Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla obligacji skarbowych?
Atrakcyjność obligacji skarbowych zależy głównie od wysokości stóp procentowych, ale również od oczekiwań co do zmian ich poziomu.
O ile inwestorzy kupujący obligacje rok temu nie mają obecnie powodów do zadowolenia, o tyle osoby decydujące się na taką formę oszczędzania dziś wydają się być w znacznie lepszej sytuacji. Dzieje się tak dlatego, że wraz z podwyżkami stóp procentowych rosło oprocentowanie kolejnych emisji obligacji, a te kupowane przy niższych stopach traciły w naturalny sposób rentowność.
Lepiej było poczekać na kolejną podwyżkę stóp procentowych i wówczas kupić wyżej oprocentowane papiery.
Obecnie cykl podwyżek stóp procentowych zmierza ku końcowi, co stanowi dobrą okazję do kupna obligacji o stałym oprocentowaniu. Analogicznie jak w lokacie bankowej, w przypadku posiadania stałego oprocentowania po obniżce stóp procentowych przez RPP podczas trwania lokaty, bank musi nam wypłacić odsetki według starej tj. wyższej stopy procentowej.
W obligacjach gwarantem poziomu oprocentowania jest Skarb Państwa.
Ciężko dziś określić jak szybko, i o ile RPP obniży stopy procentowe. Pewne jest to, że wraz z obniżką stóp będzie rosła rentowność obligacji o stałym oprocentowaniu. Zyski z nich powinny sporo przewyższyć tradycyjne odsetki z coraz niżej oprocentowanych lokat. Sytuacja taka może trwać rok, półtora, począwszy od rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych.
Obligacje coraz łatwiej dostępne.
Czasy, kiedy chcąc zakupić obligacje trzeba było odstać w sporej kolejce, minęły.
Dziś można to zrobić nie wychodząc z domu. Wystarczy telefon lub dostęp do internetu.
Co równie istotne, obligacje skarbowe to produkt dla każdego. Cena 1 obligacji wynosi 100 zł.
W sprzedaży znajdują się różne rodzaje obligacji o różnym okresie wykupu:
– dwuletnie o stałym oprocentowaniu,
– trzyletnie o zmiennym oprocentowaniu,
– czteroletnie indeksowane (oznacza to, że wartość odsetek w momencie wykupu obligacji powiększana jest o wartość inflacji),
– dziesięcioletnie indeksowane.
Istotnym czynnikiem przy wyborze rodzaju obligacji jest również sposób wypłaty odsetek.
Z reguły odbywa się on na jeden z poniższych sposobów:
– raz na pół roku,
– raz na rok,
– na koniec okresu wykupu obligacji.
Zakładając, że inwestujemy w obligacje znaczne kwoty (np. 100-200 tys. zł) wybierając obligacje z wypłatą odsetek co pół roku, możemy liczyć na regularny zastrzyk finansowy.
Płynność inwestycji w obligacje
Możliwość łatwego spieniężenia naszych obligacji to z pewnością ważny atut, zwłaszcza wobec tradycyjnych lokat terminowych. Gdy dojdzie do zerwania lokaty przed terminem bank z reguły potrąca znaczną część naliczonych odsetek.
W przypadku obligacji oszczędnościowych (dwu, cztero i dziesięcioletnich) posiadacz obligacji może w dowolnym momencie skorzystać z możliwości odkupu obligacji po aktualnej cenie. Wystarczy złożyć stosowną dyspozycję.
Pewne obostrzenie w zbyciu obligacji dotyczy papierów czteroletnich (obligacje rynkowe), które notowane są na GPW i można je sprzedać podobnie jak akcje. Do sprzedaży obligacji jest potrzebne zlecenie sprzedaży składane w biurze maklerskich DM PKO BP lub dyspozycja na rachunku rejestrowym w Punkcie Sprzedaży Obligacji.
Dla osób, które nie chcą samodzielnie nabywać obligacji, propozycją wartą uwagi są fundusze inwestycyjne inwestujące w obligacje. Ich wyniki są w znacznym stopniu zależne od cen poszczególnych serii obligacji. Wraz z nadejściem obniżek stóp procentowych powinny one ulegać poprawie.
Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze kilka miesięcy temu obligacje, uważane za bardzo bezpieczną inwestycję, przynosiły straty. Najgorsze jednak chyba za nimi.
Jeśli sprawdzimy wyniki funduszy obligacyjnych, wyraźnie widać, że w ostatnim miesiącu były one dobrą inwestycją. Choć zysk rzędu 1,2-1,5% miesięcznie może wydawać się niewielki, to jednak pamiętajmy, że roczna lokata terminowa może dać 6-7% rocznie. W przeliczeniu na miesiące obligacje byłyby zatem 3 razy bardziej rentowne.
{mosgoogle}
Im bardziej wzrastać będzie niebezpieczeństwo spowolnienia gospodarczego, tym lepiej dla obligacji. Napływające w ostatnich tygodniach fatalne dane o tempie wzrostu gospodarczego największych gospodarek europejskich: Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch rodzą obawy, że spowolnienie na tamtych rynkach przełoży się na spadek polskiego PKB. Tym bardziej, że RPP w ostatnim roku regularnie podwyższała stopy procentowe nie patrząc na utrzymujące się na niskim poziomie stopy w strefie euro. Najbliższe kwartały pokażą ile jeszcze podwyżek stóp zobaczymy, oraz co ważniejsze, kiedy nastąpi odwrócenie trendu i powrót do obniżek.
Przeczytaj również:
Inwestowanie w obligacje ,
Doradcy troszczą się o swoją prowizję ,
Gdzie i jak kupować sztukę ,
Lokaty strukturyzowane ,
Hossa na sztukę ,
Powrót na górę strony ,
Przejdź do spisu treści 600 porad finansowych
Menu strony porady publikacje blog aukcje kredytowe
{rdaddphp file=wstawki/newsletter.php}


