Jeśli macie już dość kapryśnej, polskiej pogody, braku prawdziwego lata i mrozów zimą, warto rozważyć możliwość porzucenia dotychczasowego życia i wyjechania do miejsca, gdzie niemal zawsze świeci słońce i jest ciepło. Nie trzeba przy tym opuszczać Europy. Można bowiem wybrać za cel swojej „słonecznej jesieni życia” Hiszpanię i jej przepiękne wybrzeże.
Odwaga w podejmowaniu ważnych decyzji
Na pewno zmiana miejsca zamieszkania po ponad 60 latach życia w Polsce jest bardzo trudna dla każdego. Trzeba wykazać się odwagą w spełnianiu swoich marzeń i wierzyć w to, że wszystko ułoży się po naszej myśli.
Dla wielu emerytów problemem będzie zwłaszcza pozostawienie w Polsce swoich najbliższych – dzieci, wnuków, a niejednokrotnie również prawnuków, przyjaciół i znajomych. Słowem wszystkich i wszystkiego, co do tej pory było dla nas znajome. Jednakże jeśli nie czujemy się w tym kraju szczęśliwi, denerwuje nas brzydka pogoda za oknem, a także zawsze chcieliśmy mieszkać gdzie indziej, wyjazd do Hiszpanii może być spełnieniem naszych marzeń. Warto zatem rozważyć zainwestowanie pieniędzy w hiszpański rynek nieruchomości. Jeśli tylko mamy oszczędności, bez trudu znajdziemy mieszkanie w Hiszpanii na sprzedaż.
Rynek ten jest mocno nasycony różnymi ogłoszeniami sprzedaży, dlatego nie powinniśmy mieć żadnych problemów ze znalezieniem pożądanego przez nas lokalu mieszkalnego, w jak najlepszej lokalizacji, także nad morzem. Najdroższe są apartamenty na Wyspach Kanaryjskich – od 9 tys. zł za metr za apartament na Gran Canarii do 7,7 tys. zł za metr za mieszkanie z własnym tarasem i basenem, w sąsiedztwie plaży na Fuerteventurze. Ceny nieruchomości na wybrzeżu Costa Brava i Costa del Sol są naturalnie wyższe od tych, które występują w głębi kraju, ale nadal pozostają nawet o 50 proc. niższe niż przed kryzysem. Za dom w mieście w regionie turystycznym Hiszpanii z trzema sypialniami zapłacimy nawet zaledwie 250-300 tys. zł.
Można także zdecydować się, spieniężyć majątek w Polsce, np. sprzedać swój dom lub mieszkanie i zdecydować się na całkowite przeniesienie do Hiszpanii, ale wówczas wizyty w ojczyźnie będą musiały odbywać się w hotelach lub u rodziny czy przyjaciół, ponieważ nie będziemy mieli już domu, w którym bez trudu moglibyśmy się zatrzymać. To propozycja dla tych wszystkich, którzy chcą definitywnie wyjechać z kraju, a nie jedynie mieć miejsce, gdzie w każdej chwili można wyjechać i naładować swoje wewnętrzne baterie.
Co z emeryturą?
Przenosząc się do Hiszpanii, nie tracimy bynajmniej prawa do emerytury wypracowanej w Polsce. Będziemy nadal otrzymywać świadczenie na swoje konto. Mieszkając poza kurortami wypoczynkowymi na Półwyspie Iberyjskim, średnia emerytura dwóch emerytów powinna wystarczyć na normalne życie. Same produkty spożywcze w Hiszpanii są o około 20 proc. droższe od tych w Polsce, ale mniej płaci się za czynsz – około 250-300 euro na rok, płatne w ratach co pół roku lub raz na 12 miesięcy. Jest to czynsz za mieszkanie trzypokojowe, znajdujące się w mieście, na osiedlu z komunalnym basenem. W Polsce podobna nieruchomość w bloku jest obłożona czynszem rzędu 500-600 zł, czyli 125-150 euro, ale miesięcznie.
Nauka języka
Przeniesienie się do innego kraju na stałe lub na kilka miesięcy w roku na emeryturze będzie łatwiejsze dla nas, jeśli nauczymy się języka obcego. Znajomość choćby podstawowego słownictwa pomoże nam na początku oswoić się z nowym miejscem i poznać sąsiadów. Można też wybrać się na kurs hiszpańskiego w Hiszpanii i na pewno nauczymy się wówczas języka w krótszym czasie, niż gdybyśmy naukę mieli pobierać w Polsce. W Hiszpanii będziemy cały czas obcować z językiem, obsłuchiwać się go, dlatego z czasem swobodniej będziemy czuli się, wypowiadając pierwsze proste zwroty i zdania po hiszpańsku. Najważniejsze to przełamać barierę językową i mówić – nawet niepoprawnie, ale zawsze tak, aby druga strona nas zrozumiała.





