W gospodarce światowej od czasu do czasu dochodzi do różnego rodzajów kryzysów. Czasem są to długookresowe spadki na światowych giełdach, nieprzewidziane skoki cen towarów czy w końcu deprecjacja rodzimej waluty. Każdy z kryzysów doprowadza do oczyszczenia gospodarki kraju dotkniętego kryzysem ze szkodliwych z punktu inwestora naleciałości. Takie katharsis wydawać by się mogło zgubne dla wielu krajów staje się początkiem budowy zdrowszego systemu ekonomicznego w danym kraju.
Literatura fachowa skłania się ku twierdzeniu, że kryzysy walutowe są częścią kryzysów finansowych. Uznaje się, że “kryzys walutowy polega na gwałtownym odpływie kapitału zagranicznego powodującym silną deprecjację, a w końcu zmuszającym bank centralny do dewaluacji krajowego pieniądza”. W definicji tej pojawiło się kilka ważnych sformułowań, które wymagają wyjaśnienia. Pierwsze z nich – pojęcie aprecjacji/deprecjacji – oznacza, wzrost/spadek wartości towaru (głównie waluty) względem waluty innego kraju. Aprecjacja oznacza zatem zwiększenie się siły nabywczej pieniądza krajowego i zwiększony popytu na tą walutę. Deprecjacja jest zjawiskiem odwrotnym do aprecjacji i oznacza obniżenie siły nabywczej pieniądza. Wynika ona często ze wzrostu inflacji w danym kraju co powoduje, że za tę samą ilość pieniędzy jesteśmy w stanie kupić mniej dóbr i usług. W warunkach płynnego kursu walutowego, deprecjacja oznacza obniżenie się wartości waluty krajowej wobec waluty obcej – zwiększenie podaży waluty krajowej. Kolejnym pojęciem jest dewaluacja waluty krajowej. Termin ten oznacza sztuczne obniżenie kursu waluty krajowej w stosunku do kursów walut obcych w wyniku interwencji banku centralnego danego kraju.
W latach 1970-1995 na świecie miało miejsce 87 kryzysów walutowych i 29 bankowych. Koniec wieku XX przyniósł światowej gospodarce kolejne kryzysy walutowe – w Azji, Rosji, Ameryce Południowej. Ekonomiści od lat badają przyczyny występowania kryzysów walutowych, powstało na ten temat kilka teorii oraz modeli, jednak większość z nich kończy się na konkluzji iż zawsze chodzi o utratę zaufania do danej waluty przez inwestorów instytucjonalnych co przekłada się także na zachowanie inwestorów spekulacyjnych.
Badania nad kryzysami walutowymi doprowadziły do powstania 3 modeli opisujących przyczyny występowania kryzysów walutowych.
· Model 1 wywodzi się jeszcze z lat 70, kiedy to odchodzono od sztywnego kursu walutowego. Kryzysy te były spowodowane nadmiernym deficytem danego kraju. Rząd aby pokryć ów deficyt musiał zapożyczać się, głównie pod zastaw dłużnych papierów wartościowych, co wiązało się z emisją pieniądza i wzrostem inflacji. Wzrost inflacji był pierwszym sygnałem ostrzegającym przed dewaluacją waluty. Inwestorzy aby uniknąć deprecjacji waluty zaczynali wycofywać się z danego kraju. Aby utrzymać sztywny kurs bank centralny musiał pozbywać się rezerw walutowych co dodatkowo zniechęcało inwestorów do inwestycji w danym kraju. Bank centralny nie posiadał w końcu zbyt dużych rezerw, spekulanci dodatkowo zaczynali inwestować pod deprecjację waluty kraju zagrożonego kryzysem co w ostateczności skutkowało wystąpieniem kryzysu.
· Model 2 pojawił się w latach 90. wynika on z faktu, że państwo może w większym stopniu troszczyć się przykładowo o politykę zatrudnienia niż o politykę monetarną. Obniżanie stóp procentowych powoduje przyspieszenie wzrostu gospodarczego i zwiększenie zatrudnienia. Inwestorzy stwierdzali, że istnieje realna groźba dewaluacji waluty, transferowali swoje inwestycje na zagraniczne rynki co powodowało zmniejszenie skutków obniżek stóp procentowych. Rząd aby zapobiec ucieczce inwestorów podwyższał stopy procentowe co tłumiło wzrost gospodarczy. Dochodziło do sytuacji, gdzie każdy ruch skutkował pogłębiającym się kryzysem i zmniejszającym się zaufaniem inwestorów.
· Model 3 powstał po wystąpieniu kryzysu azjatyckiego uwydatniającego słabość systemu bankowego krajów azjatyckich. W krajach tych, głównie Korei Południowej, banki oferowały tanie kredyty na inwestycje, które miały małą szansę na powodzenie. Banki mogły oferować tanie kredyty z racji faktu, że państwo dawało różne gwarancje bankom oferującym owe produkty. Banki azjatyckie były także zadłużone w walutach obcych i po pierwszej dewaluacji wpadły w poważne tarapaty. Główną przyczyną kryzysu w Azji Południowo-Wschodniej było zbyt wysokie, krótkoterminowe zadłużenie zagraniczne gospodarki i państwa. Inwestorzy widząc szansę uzyskania ponadprzeciętnych zysków na rynkach azjatyckich tygrysów zaczęli z początkiem lat 90 intensywnie lokować swoje aktywa co skutkowało nagłym rozkwitem różnych inwestycji, które często były nietrafione. W roku 1997 spadło zaufanie inwestorów do azjatyckich dłużników co poskutkowało odpływem kapitału zagranicznego, dewaluacją walut azjatyckich i krachem. Analitycy badający przyczyny krachu azjatyckiego stwierdzili, że do katastrofy walutowej przyczyniły się: zbyt wysoka wartość walut azjatyckich, rosnący poziom deficyty w rachunkach bieżących, spowolnienie eksportu, źle uregulowany rynek nieruchomości oraz silna ekspansja wewnętrznych kredytów.
W ostatnim czasie poza czynnikami makroekonomicznymi silnego znaczenia nabierają także zachowania spekulacyjne inwestorów. Ataki takie są bardziej prawdopodobne na walutach ze sztywnym kursem. Pogorszenie się czynników makroekonomicznych (wzrost inflacji, deficyt budżetowy) powodują zwiększoną presję spekulacyjną na sztywny kurs walutowy. Dochodzi następnie do działania zbiorowego, czyli podążania za tłumem co pogłębia tylko zjawisko kryzysu.
Istnieją przesłanki, nie tylko makroekonomiczne, które pozwalają określić, czy dane państwo jest zagrożone kryzysem walutowym. Obserwacja krótkoterminowej płynności danego kraju (wysokość rezerw dewizowych, deficyt na rachunku bieżącym bilansu płatniczego, zadłużenie zagraniczne) oraz relacja między rezerwami dewizowymi a krótkoterminowym zadłużeniem zagranicznym pozwala na dostrzeganie symptomów kryzysu.
Ekonomiści zalecają obserwację kilku wskaźników, które powinny dawać informację o zagrożeniach lub ich braku:
· wzrost eksportu;
· saldo rachunku obrotów bieżących do PKB;
· odchylenie kursu od trendu;
· wzrost kredytów krajowych do PKB;
· stan rezerw walutowych;
· różnice w stopie inflacji;
· odchylenie stopy procentowej z międzynarodowym poziomem stopy procentowej (mierzonego głównie przez stopę procentową USA).
{mosgoogle}
Podsumowanie
Obserwacja czynników makroekonomicznych oraz polityczno-społecznych pozwala inwestorom na przewidywanie zagrożeń płynących z danej gospodarki. Kryzysy walutowe przelewające się na gospodarki państw sąsiednich świadczyły tylko i wyłącznie o kruchych podstawach ich sukcesów gospodarczych i nie spowodowały de facto osłabienia światowej gospodarki lecz jej umocnienie. Sukcesy gospodarcze stały się realnymi sukcesami a nie bańkami spekulacyjnymi, które w długim terminie skazane są na porażkę. Należy jednak podchodzić racjonalnie do problemu kryzysów walutowych i czasem sygnały płynące z różnego rodzaju prognoz powinny być tylko sygnałem ściślejszego obserwowania danej gospodarki niż gwałtownych reakcji inwestycyjnych. Wynika to z faktu, że sygnały takie są także informacją dla krajów zagrożonych, które maja czas aby uzdrowić swój system finansowy.
Autorem tekstu jest Pan Dariusz Zając z firmy Efix Polska. https://www.efixpolska.pl/
Przejdź do początku tekstu >>> kliknij
Przejdź do spisu treści porad >>> kliknij
Przejdź do bloga >>> kliknij
Przejdź do forum >>> kliknij





