Duże wygrane w kasynie, efekty hossy na giełdzie, a może dobrze obstawione zakłady w zakładach bukmacherskich? Czy banki uwzględnią takie źródła dochodów wyliczając naszą zdolność kredytową?
Jeszcze kilka lat temu większość Polaków uzyskiwała dochody z dwóch podstawowych źródeł:
– z tytułu zatrudnienia lub z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej.
W związku z tym większość banków deklarowała, iż udzieli kredytu hipotecznego właśnie takim osobom, nie przyjmując, z zasady, do wyliczenia zdolności kredytowej dochodów uzyskiwanych z innych źródeł.
Ale nawet osiąganie dochodów z tych dwóch źródeł nie dawało gwarancji
pozytywnej decyzji banku, zatrudnienie musiało być na czas nieokreślony, a
dochody z działalności powinny być rozliczane wg zasad ogólnych w oparciu o
podatkową książkę przychodów i rozchodów.
-Kredytobiorca rozliczający działalność gospodarczą na zasadach uproszczonych, takich jak
ryczałt ewidencjonowany czy karta podatkowa, praktycznie na kredyt nie mógł
liczyć – mówi Sylwester Kowalski z Credit House Polska – Doradcy Kredytowi. –
Rozwój gospodarki i wzrost aktywności społeczeństwa spowodował, iż zaczęły
coraz częściej pojawiać się osoby uzyskujące dochody z innych źródeł: umowy o
dzieło, umowy zlecenia, dywidendy, dochody kapitałowe itp.
DOCHODY TRUDNE DO ZWERYFIKOWANIA
Banki na początku podchodziły do tego typu dochodów z dużą rezerwą, stojąc na
stanowisku, iż są to dochody trudne do zweryfikowania, nie zawsze stabilne i
trwałe, a tym samym stwarzające dodatkowe ryzyko udzielenia kredytu. Jednakże
rozwój sektora bankowego, pojawienie się nowych graczy na nim i co z tym
związane nasilenie się walki konkurencyjnej między bankami, niejako wymusiło
pozytywne dla klientów zmiany w tym zakresie.
– Można powiedzieć, iż część banków zrozumiała, iż elastyczne podejście do
źródeł dochodów klientów, może przyczynić się do zyskania przez nie przewagi
konkurencyjnej nad rywalami, pozwoli im znaleźć swoją „niszę” na rynku – uważa
Sylwester Kowalski z Credit House Polska.- Obecnie większość banków przyjmuje
do wyliczenia zdolność kredytowej dochody z praktycznie wszystkich
udokumentowanych źródeł, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.
CO JEST ZATEM NASZYM DOCHODEM
Umowa o pracę
Oczywiście najprzychylniej banki w dalszym ciągu patrzą na umowę o pracę na
czas nieokreślony, jako najłatwiejsze do zweryfikowania źródło dochodów,
dodatkowo – w rozumieniu banków- wykazujące się największą stabilnością.
Ale umowy na czas określony również zostaną wzięte pod uwagę pod różnymi
warunkami, które każdy z banków inaczej określa jako konieczny do
uwzględnienia tych dochodów.
– Z reguły wymaga się, aby była to druga umowa zawarta na czas określony, albo
trwała od min. 6 miesięcy – mówi Sylwester Kowalski. – Dobrze
jeśli nasz pracodawca podpisze oświadczenie, iż zamierza kontynuować taką
umowę lub gdy w momencie składnia wniosku kredytowego do zakończenia takiej
umowy pozostaje nie mniej niż 6 miesięcy. Jeżeli umowa wygasa za miesiąc lub
dwa bank poprosi o przedstawienie nowej.
Działalność gospodarcza
Dochody uzyskiwane z tytułu prowadzonej działalności są również mile widziane
i praktycznie w każdym banku osoby uzyskujące dochody właśnie
w taki sposób nie powinny mieć problemu z uzyskaniem kredytu,
nawet jeśli wybrały do rozliczenia z fiskusem zasady uproszczone, typu:
ryczałt ewidencjonowany, czy kartę podatkową.
Jeśli chodzi o uproszczone formy rozliczania podatku dochodowego możemy
napotkać, i to dość często, dodatkowe warunki banku, jak np.: podwyższenie
wymaganego wkładu własnego (na poziomie 30% lub 40%) lub „sztywne” określenia
przez bank wysokości dochodu. W przypadku ryczałtu możemy spodziewać się, iż
usłyszymy, że wg banku nasz dochód to 20% lub 30% wykazanego przychodu, a w
przypadku karty podatkowej, że nasz dochód miesięczny to 7-krotność wysokości
podatku określonego w karcie podatkowej.
– Takie podejście do sposobu określenia dochodu powoduje, iż nasz dochód może
być niewystarczający na uzyskanie potrzebnej kwoty kredytu – uważa Sylwester
Kowalski z Credit House Polska.- Na szczęście nie wszystkie banki prezentują
takie podejście, należy tylko dobrze poszukać.
UMOWY O DZIEŁO, UMOWY ZLECENIA, HONORARIA
Taki sposób uzyskiwania dochodów dotyczy coraz większej liczby Polaków i można
powiedzieć, iż jest on niemal tak popularny jak przedstawione wyżej.
– W chwili obecnej nie powinniśmy napotkać większych trudności deklarując w
banku taki właśnie sposób osiągania dochodu – uważa Kowalski. – Ale … jak
zwykle banki stawiają dodatkowe warunki. Z reguły, aby bank przyjął taką formę
dochodów umowy o dzieło lub zlecenie, powinny być zawierane od co najmniej 12
miesięcy lub dłużej (nie jest ważne, czy jest podpisana jedna umowa na 12
miesięcy, czy co miesiąc przez 12 miesięcy będą zawierane umowy na miesiąc.
Ważna jest powtarzalność umów). Jednakże najbardziej elastycznym bankom
wystarczy nawet 6 miesięczna historia takiego dochodu.
Ważne jest w tym wypadku to, że banki nie wymagają udokumentowania w tym
okresie współpracy z jednym kontrahentem. Ważniejsza jest powtarzalność takich
umów.
– Czasami banki trzymają się co do zasady zapisów ustawy o wysokości kosztu
uzyskania takich dochodów w wysokości 50% dla umów o dzieło oraz 20% w
przypadku umowy zlecenia – mówi Sylwester Kowalski, Credit House Polska. –
Takie podejście ma negatywny wpływ na naszą zdolność kredytową. Na szczęście
nie wszystkie banki prezentują takie podejście.
NAJEM LUB DZIERŻAWA
Popularnymi źródłami dochodów stają się dochody uzyskiwane z najmu lub
dzierżawy nieruchomości. – W przypadku tego typu dochodów istnieją dwa sposoby
rozliczania się z fiskusem: na zasadach ogólnych i w formie ryczałtu – mówi
Kowalski. – Dochody rozliczane na zasadach ogólnych z tego źródła są przez
banki traktowane podobnie jak dochody uzyskiwane z tytułu prowadzonej
działalności gospodarczej rozliczanej na zasadach ogólnych. Okres uzyskiwania
takiego dochodu powinien z reguły wynosić 12 miesięcy, ale można znaleźć bank,
który zadowoli się krótszą historią uzyskiwania takiego dochodu.
W przypadku dochodu rozliczanego w formie uproszczonej, banki, same bądź w
oparciu o oświadczenie klienta, ustalają koszty związane z wynajmem, jakie
ponosi kredytobiorca. Oszacowany poziom kosztów ma duży wpływ na zmniejszenie
się zdolności kredytowej w porównaniu do wykazanego przez kredytobiorcę
przychodu z tego źródła, który przez większość ludzi jest traktowany jako
tożsamy z uzyskiwanym dochodem z tego tytułu.
INNE ŹRÓDŁA
Klienci coraz częściej uzyskują dochody ze źródeł, które jeszcze kilka lat
temu praktycznie nie były brane pod uwagę. Chodzi przede wszystkim o dochody z
tytułu diet, sprawowania funkcji, czy też dywidend.
– Banki dość sceptycznie podchodzą do tego typu źródeł dochodów traktując, np.
diety nie jako dochód, a jako „rekompensatę” dla pracownika od pracodawcy –
mówi Sylwester Kowalski z Credit House Polska. – Diety na wyjazdy służbowe są
bardzo popularnym składnikiem dochodów osób pracujących jako, np. personel
pokładowy w liniach lotniczych, czy kierowcy wysyłani przez firmy transportowe
poza granice kraju. Oczywiście można znaleźć oferty, w ramach których diety
zostaną uwzględnione na zasadzie odstępstwa jako składnik naszych dochodów,
podnosząc tym samym naszą zdolność kredytową.
Dochody z tytułu sprawowania funkcji czy z tytułu dywidend również nie są zbyt
chętnie traktowane przez banki jako nasz dochód, szczególnie jeśli są nam
wypłacane przez firmy, w których występujemy jako właściciele lub
współwłaściciele.
– W tego typu przypadkach możemy być pewni, iż bank poprosi o przedstawienie,
oprócz dokumentów potwierdzających źródło dochodów, dokumenty ukazujące
kondycję finansową firmy, bowiem tego typu dochody i prawdopodobieństwo ich
uzyskiwania w przyszłości jest ściśle związane z kondycją finansową spółki –
twierdzi Sylwester Kowalski. – Z reguły banki chcą zobaczyć obraz firmy do
dwóch lat wstecz.
Banki również będą uwzględniały dochody pochodzące z tytułu wypłacanych rent,
emerytur czy też zasiłków przedemerytalnych. Z tym zastrzeżeniem, iż wypłata
renty musi być zagwarantowana (decyzja ZUS) w okresie niekrótszym niż okres
udzielonego kredytu.
Kolejną grupę dochodów stanowią dochody uzyskiwane z tytułu prowadzenia
działalności rolniczej. – W tym przypadku sprawa wygląda nie najlepiej – uważa
Kowalski z Credit House Polska. – Banki niechętnie patrzą na tego typu
dochody. Co prawda sytuacja poprawiła się w momencie przystąpienia Polski do
UE i otrzymywania przez rolników dotacji, z reguły jednak, przed złożeniem
wniosku, należy indywidualnie ustalić z bankiem, czy taki dochód zostanie
uwzględniony przy wyliczaniu zdolności kredytowej.
Korzystnie jest, gdy kredytobiorca uzyskujący dochody z działalności
rolniczej może udokumentować dochód poprzez, np. wystawiane faktury dla swoich
kontrahentów z tytułu dostaw płodów rolnych, rzadko zdarza się, aby bank oparł
się na zaświadczeniu z odpowiedniego urzędu o tzw. dochodzie z hektara
przeliczeniowego, jaki został ustalony dla danej gminy.
W województwach nadmorskich popularnym źródłem dochodów bywają kontrakty
marynarskie. Dotyczą one zarówno osób pływających w wielomiesięczne rejsy, jak
również personelu pokładowego promów kursujących między Polską a Skandynawią.
– Kilka lat temu osoby te były praktycznie pozbawione możliwości uzyskania
kredytu hipotecznego – mówi Sylwester Kowalski. – Na szczęście na rynku
pojawiły się oferty banków, które akceptują takie źródło dochodów.
Z reguły osoba uzyskująca takie dochody musi udokumentować powtarzalność
odbywanych rejsów w ostatnich 24 miesiącach i z takiego właśnie okresu banki
wyliczają średniomiesięczny dochód, który jest podstawa do wyliczenia
zdolności kredytowej.
GIEŁDA, WYGRANE, ALIMENTY
Przedstawione wyżej źródła dochodów nie wyczerpują listy wszystkich dochodów,
jakie banki są skłonne uwzględniać określając naszą zdolność kredytową.
– Nie wspomnieliśmy chociażby o dochodach kapitałowych z tytułu operacji
przeprowadzanych na giełdzie – mówi Kowalski. – Nie jest to jeszcze zbyt
popularne źródło dochodów wśród Polaków. Większość osób, które inwestują na
giełdzie, traktują to raczej jako dodatkowe źródło dochodów, pracując lub
prowadząc działalność gospodarczą w tym samym czasie.
Osiągając takie dochody nie jesteśmy już bez szans w rozmowie z bankiem o
kredycie hipotecznym. Oczywiście nie każdy bank zechce uznać tak zarobione
pieniądze jako nasz dochód, ale są banki gdzie jest to możliwe.
– Ta niechęć jest podyktowana przede wszystkim dużą niepewnością związaną z
uzyskiwaniem tego dochodu w przyszłości – uważa Kowalski. – Każdy zdaje sobie
sprawę, iż dochody uzyskiwane w ten sposób są narażone na dużą zmienność
łącznie z utratą zainwestowanego kapitału.
Z tego też powodu banki nie uznają dochodów uzyskanych z wygranych w grach
liczbowych czy też kasynach, bowiem klient tak naprawdę nie ma żadnego wpływu
na powtarzalność tego dochodu w przyszłości.
Podobnie jest w przypadku alimentów wypłacanych na dziecko czy też wszelkiego
rodzaju zasiłków, które z założenia mają okresowy charakter i wiadomo z góry
(jak w przypadku alimentów), iż w pewnym momencie nie będą one wypłacane.
Inaczej jest z alimentami zasądzonymi na rzecz małżonka, są banki, które
uwzględnią taki dochód.
{mosgoogle}
NASZA WIARYGODNOŚĆ
Banki, oceniając wiarygodność klientów, biorą pod uwagę nie tylko wysokość
osiąganego w tej chwili dochodu, ale również, a może przede wszystkim starają
odpowiedzieć sobie na pytanie: jakie istnieje prawdopodobieństwo, iż dochód
osiągany przez kredytobiorcę w chwili obecnej, będzie osiągany w przyszłości w
wysokości nie mniejszej niż obecnie.
Patrząc z perspektywy kilku ostatnich lat należy jednak przyznać, iż banki
bardzo mocno uelastyczniły swoją ofertę w zakresie akceptowalnych źródeł
osiągania dochodów – twierdzą eksperci Credit House Polska – Doradcy Kredytowi.
Czy mogą zaakceptować kolejne? Czas pokaże.
źródło: Credit House Polska
CREDIT HOUSE POLSKA Doradcy Kredytowi to ogólnopolska firma doradztwa
kredytowego, specjalizująca się w kredytach hipotecznych. Fachowa wiedza i
„know how” zdobyte przez zespół CREDIT HOUSE POLSKA Doradcy Kredytowi
gwarantują potencjalnym klientom w każdym momencie: wybór najlepszych ofert
dostępnych na rynku oraz bezpieczeństwo i pełną informację o realizowanych
operacjach finansowych.
Przeczytaj również:
Detaliczny rynek produktów strukturyzowanych I,
Koniec z tłumaczeniem strat kiepską koniunkturą,
Powrót na górę strony
Menu strony porady publikacje blog aukcje kredytowe
{rdaddphp file=wstawki/newsletter.php}





