Wprowadzenie obowiązkowej rejestracji firm pożyczkowych w rejestrze prowadzonym przez Komisję Nadzoru Finansowego, ograniczenie kosztów odsetkowych i pozaodsetkowych pożyczek oraz jednoczesne zasilenie budżetów domowych Polaków kwotą 500 zł na dziecko miało ograniczyć akcję pożyczkową w firmach pozabankowych.
Jak jednak wskazują statystyki, branża ta ma się dobrze, a krótkoterminowe pożyczki cieszą się zainteresowaniem klientów.
Rejestr KNF
Do 22 stycznia 2018 roku firmy pożyczkowe działające na polskim rynku i mające w swojej ofercie pożyczki chwilówki musiały dopełnić formalności związanych z obowiązkową rejestracją w Rejestrze Instytucji Pożyczkowych. Rejestr prowadzi KNF i informuje, że na koniec maja tego roku było w nim zapisanych 368 podmiotów. Rejestr jest obowiązkowy dla wszystkich instytucji pożyczkowych, a dokonanie w nim wpisu wymaga złożenia stosownego wniosku i uiszczenia opłaty w wysokości 600 zł.
Do rejestru mogą zostać zapisane firmy pożyczkowe, które działają legalnie, tj. prowadzą działalność w formie spółki akcyjnej lub spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, mają co najmniej 200 tys. zł wkładu własnego do spółki, a ich członkowie zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej lub prokurenci firmy nie są osobami karanymi za przestępstwa przeciwko:
– wiarygodności dokumentów,
– mieniu,
– obrotowi gospodarczemu,
– obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi.
Spełnienie wszystkich tych warunków łącznie jest niezbędne do dokonania skutecznego wpisu w rejestrze KNF.
Coraz więcej udzielonych chwilówek
Pożyczki chwilówki cieszą się niesłabnącą popularnością, pomimo poprawy sytuacji finansowej konsumentów w Polsce. Za sprawą dobrej koniunktury gospodarczej, zwiększenia zarobków w Polsce, malejącego bezrobocia i programu 500+ sądzono, że pożyczki pozabankowe będą miały marginalne znaczenie na rynku finansowym. Tymczasem tylko w I półroczu 2017 roku liczba klientów instytucji pożyczkowych wzrosła o 24 tys., a w tym samym czasie liczba udzielonych pożyczek wyniosła 692 tys. Tym samym należy uznać, w korespondencji do wyników tych samych firm z poprzednich półroczy, że rynek pożyczek pozabankowych rośnie, a poprawiająca się sytuacja finansowa Polaków nie ma tu większego znaczenia. Tym bardziej, że pożyczkobiorcy zyskali większe prawdopodobieństwo tego, że będą mogli bez trudu spłacić pożyczkę, którą zaciągają w firmie pożyczkowej. Perspektywa podwyżki w dotychczasowej firmie czy zmiana pracodawcy powodują, że zaciągnięcie na doraźne potrzeby niskokwotowej pożyczki nie jest tak ryzykowne, jak jeszcze kilka lat temu.
Inna kwestia jest taka, że im więcej zarabiamy, tym więcej chcemy mieć. Potrzebujemy więc czasem dodatkowych środków finansowych na spełnianie marzeń i potrzeb, które dotychczas odkładaliśmy na później. W segmencie niskich kwot pożyczek i kredytów udział firm pożyczkowych w 2017 roku osiągnął już pułap 25 proc.






