Inwestycje w sztukę podlegają podobnym prawom jak każde inne. Konstrukcja portfela inwestycyjnego powinna zawierać pozycje o podobnej stopie ryzyka jak w każdej innej sytuacji.
Klasyczne fundusze mieszane oferują dywersyfikację portfela na zasadzie 75 % w bezpiecznych aktywach 25% w ryzykownych. Warto się zastanowić jak zastosować tą zasadę do planowania zakupów sztuki? Jak odróżnić pozycje o niskim stopniu ryzyka od tych bardziej agresywnych? Do tego należy pamiętać, że art banking nie jest sposobem na zarabianie dla wszystkich i nie jest to kwestia posiadanych środków, ale świadomości tego czym jest sztuka, zdolności do akceptowania polityki zakupów.
Rozważmy dwa warianty inwestycji w sztukę oparte na zasadzie dywersyfikacji ryzyka, przy zachowaniu ciągłości stylistycznej.
Wariant historyczny
Obrazy członków historycznej już Grupy krakowskiej posiadają ugruntowana pozycję na rynku sztuki. W pierwszym składzie tej lewicującej formacji jeszcze w okresie przedwojennym znaleźli się Sasza Blonder, Maria Jarema, Leopold Lewicki, Adam Marczyński, Jonasz Stern, Henryk Wiciński. Z tego kręgu Jonasz Stern stał się postacią wręcz ikoniczną dla polskiego malarstwa i jego prace regularnie pojawiają się na aukcjach osiągając stabilne i wysokie ceny. Na aukcja są dostępne również prace Wicińskiego i Jaremy. Zestawienie prac ze wczesnego okresu działania grupy krakowskiej znacznie podniosłoby ich wartość.
W kolejnym okresie do kręgu dołączyli m.in. Jerzy Nowosielski, Tadeusz Brzozowski, Tadeusz Kantor, Jerzy Lenica i Erna Rosenstein. O ile Jerzego Nowosielskiego nie należy nikomu przedstawiać, o tyle jego wczesne prace są zupełnie niedostępne na rynku sztuki. Pozostałe z wymienionych nazwisk funkcjonują w obiegu galeryjnym i aukcyjnym na dość atrakcyjnych poziomach cenowych. Prace z tego segmentu należy traktować jako podstawę kolekcji, gdyż ich wycena znalazła się na poziomie, na którym będą zyskiwać już powoli niemniej istnieje na nie stały popyt. Fakt zebrania pojedynczych prac tych artystów jednym miejscu może znacząco wpłynąć na ich wycenę oraz zainteresowanie ze strony rynku, przy zachowaniu kilkuletniej perspektywy inwestycyjnej oraz aktywnego zarządzania kolekcją.
Uzupełnieniem zbiorów o obiekty o zwiększonym poziomie ryzyka mogą być prace artystów najmłodszego pokolenia związanego z tradycją grupy krakowskiej – Danuta Urbanowicz, Julian Jończyk, Janusz Tarabuła, Jerzy Wroński, Witold Urbanowicz. Prace wielu z nich znajdują się poza aukcjami niemniej, są możliwe do znalezienia na szerokim rynku sztuki.
Przedstawiony wariant opisuje możliwość wygenerowania zysku poprzez stworzenie namiastki kolekcji według określonego klucza historycznego, a tym co decyduje o powodzeniu tej strategii jest zarządzanie poprzez współpracę z kuratorami i muzeami umożliwiające wypożyczanie prac do organizowanych wystaw oraz ich obecność w katalogach. Czas oraz perspektywa rozwoju rynku w przypadku tej strategii również gra na korzyść kolekcjonera.
Wariant neutralny
W tym przypadku postarajmy się znaleźć klucz prowadzący do sztuki tworzonej obecnie oraz nazwisk funkcjonujących od niedawna na rynku. Jako podstawę portfela warto zarekomendować prace rozpoznanego przez rynek twórcy, które znajdują się na stabilnych poziomach cenowych. Takimi pozycja cieszą się z pewnością członkowie warszawskiej Gruppy Ryszard Grzyb, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk i Ryszard Woźniak oraz Paweł Kowalewski. Pojawiające się sporadycznie na aukcjach ich prace osiągają ceny powyżej wywoławczych. Uzupełnieniem tego wariantu inwestycyjnego powinny być pozycje o większym potencjale niedoszacowania, mieszczące się jednak w zbliżonej konwencji. Wśród artystów młodszego pokolenia należy z pewnością wskazać na postacie, które podobnie do działań Gruppy z lat ‘80 wchodziły w dialog z rzeczywistością budując komentarze odsyłające do wieloznaczności konwencji społecznych czy medialnych. W naturalny sposób należy wskazać na grupę Tworzywo, jednak ich prace są na najlepszej drodze do osiągnięcia optymalnych poziomów cenowych. Warto zwrócić uwagę w tym miejscu, na malarstwo Laury Paweli, która jakiś czas temu debiutowała na aukcjach sztuki współczesnej, jednak w opinii obserwatorów rynku był to debiut przedwczesny. Potencjał tej artystki każe jednak zwracać na nią pilna uwagę, gdyż z pewnością pojawi się znowu w obiegu aukcyjnym.
Porzucając myśl o kolekcji
Trzecie podejście opiera się na ignorowaniu zalet wynikających z budowy kolekcji czy zbioru i opiera się jedynie na fundamentalnych przesłankach dotyczących wyceny poszczególnych pozycji. Sprawa jest znacznie uproszczona, i przy inwestycji rzędu kilkuset tysięcy złotych możliwe jest skompletowanie zadowalającego zestawu prac, o niskim poziomie ryzyka.
Do pierwszej części portfela należy zaliczyć wysoko wyceniane prace, których wzrost wartości będzie skutkiem wysycenia podaży i nie należy liczyć na zysk wyższy niż kilka procent w skali roku. Do tej kategorii z pewnością można zaliczyć prace Jerzego Nowosielskiego, których cena wzrasta wraz z rozwojem rynku oraz rosnąca rzeszą kolekcjonerów. Podobnie rzecz wygląda w przypadku obrazów Edwarda Dwurnika, zwłaszcza tych z lat ’80, które można przy obecnych cenach traktować jako bezpieczną inwestycję. Kolejnym postacią z tej kategorii jest z pewnością Alfred Lenica obecny od pewnego czasu na aukcjach przy stałym zainteresowaniu kupujących. Uzupełnieniem tak pomyślanej inwestycji mogą być prace młodszych artystów konsekwentnie budujących swoją pozycje takich jak np. Małgorzata Dmitruk czy Wojciecha Gilewicza.
Podsumowanie
Inwestowanie w sztukę, jest zajęciem przeznaczonym dla najbardziej wytrwałych inwestorów. Warto pamiętać o zasadzie, iż niezależnie od wszystkich przesłanek ostatecznie należy pamiętać, iż ostatecznie powinno się kupować prace, do których jest się przekonanym. Nie przekreśla to wcale reguł wyceny o planowania inwestycji. Niezwykle ważne jest korzystanie z efektu synergii, który wynika z konsekwentnego tworzenia przemyślanej kolekcji, warto wtedy zastanowić się nad skorzystaniem z usług doradczych w tym zakresie. Horyzont inwestycyjny obejmuje zawsze minimum 5 lat, po których można ocenić trafność dokonanego wyboru. Ostatnią rzeczą, o której warto pamiętać jest aktywne zarządzanie posiadanymi pracami, w tym celu można zastanowić się nad współpracą z galerią.
Mikołaj Iwański, Krzysztof Maruszewski
www.stilnovisti.pl, www.InwestycjeAlternatywne.pl, www.nwai.pl
Przeczytaj więcej o inwestowaniu w sztukę:
Sztuka inwestycji w sztukę,
Inwestycyjne dylematy w świecie sztuki współczesnej,
Sztuka licytacji,
Kilka słów o inwestowaniu w sztukę,
Marszandem być, czyli inwestowanie w sztukę,
Domy aukcyjne na rynku dzieł sztuki,
Powrót na górę strony,
Przejdź do spisu 500 porad finansowych,
{mosgoogle}


