Trwająca już kilka miesięcy giełdowa korekta wypłoszyła wielu inwestorów szukających w funduszach akcyjnych szybkiego i pokaźnego zysku. Spadki na giełdzie oraz rosnące stopy procentowe sprawiły natomiast, że renesans przeżywają bezpieczniejsze, ale mało zyskowne sposoby inwestowania – lokaty bankowe.
Ranking Comperia.pl przedstawia najlepiej oprocentowane produkty lokacyjne – zarówno standardowe lokaty o zmiennym i stałym oprocentowaniu, jak również lokaty dynamiczne i konta oszczędnościowe.
Decydując się na lokatę nie można jednak ślepo kierować się reklamami banków, które każdego dnia prześcigają się w oferowaniu atrakcyjniej oprocentowanego depozytu. Od zysku z lokaty będziemy musieli zapłacić 19-proc. podatek od zysków kapitałowych. Największym jednak pożeraczem zarobku jest inflacja. Paradoksalnie ten wskaźnik, który utrzymuje się na wysokim poziomie (w lutym inflacja wyniosła 4,2 proc. w skali roku) powoduje, że rosną urzędowe i rynkowe stopy procentowe i przez to banki zmuszone są podnosić oprocentowanie lokat. Z drugiej strony realizując zysk musimy pomniejszyć go właśnie o wskaźnik inflacji, bo np. po roku za te same pieniądze kupimy mniej dóbr. Biorąc więc pod uwagę podatek oraz inflację na poziomie 4,2 proc., dopiero oprocentowanie lokaty powyżej 5,2 proc. zapewnia jakikolwiek zarobek.
Dlatego też ranking Comperia.pl prezentuje nie tylko oprocentowanie nominalne lokaty, ale pokazuje również zysk netto, czyli po odjęciu podatku oraz odsetki realne, a więc po uwzględnieniu inflacji.
Utrzymanie kapitału
Patrząc na wyniki rankingu można dojść do wniosku, że nie ma sensu zakładać lokaty, skoro depozyt oprocentowany np. 5,3 proc. da realny zysk 0,09 proc. w skali roku. Ale czy tylko? Biorąc pod uwagę obecną sytuację na giełdzie oraz to, ile straciłyby nasze pieniądze, gdybyśmy trzymali je w przysłowiowej skarpecie, na lokacie przynajmniej zachowujemy nasz kapitał w stanie nienaruszonym. Dla osób, które inwestują krótkoterminowo, np. na 12 miesięcy, lokata może być więc ciekawą alternatywą. Lepiej zarobić realnie 0,09 proc., niż stracić kilka czy kilkanaście procent w funduszach inwestycyjnych.
Ranking Comperia.pl pokazuje ponadto, że w obecnej sytuacji makroekonomicznej i oczekując kolejnych podwyżek stóp procentowych banku centralnego, lokowanie pieniędzy na dłużej przyniesie więcej odsetek. Ale i tutaj pojawia się dylemat: czy warto zamrażać pieniądze na rok przy oprocentowaniu lokaty 6,5 proc., jeżeli za kilka miesięcy bank zagwarantuje nam być może 7,5 proc. odsetek brutto?
Konto lub lokata dynamiczna
W warunkach podnoszenia przez RPP stóp procentowych może warto zastanowić się nad lokatą o zmiennym oprocentowaniu. Prym w tego rodzaju produktach wiodą konta oszczędnościowe i lokaty dynamiczne. Zaletą kont jest fakt, że pieniądze pracują i jednocześnie w każdej chwili są dostępne. Trzeba jednak pamiętać o ewentualnych opłatach z wypłacanie pieniędzy z konta częściej niż raz w miesiącu (zazwyczaj tylko pierwsza wypłata jest bezpłatna).
W przypadku lokat dynamicznych trzeba mieć na uwadze, że podane w rankingu zyski zrealizujemy dopiero wtedy, jeżeli pieniądze utrzymamy przez cały okres trwania umowy. Inną ich zaletą jest możliwość wypłaty pieniędzy bez utraty odsetek – bank zapłaci odsetki za faktyczny okres utrzymywania depozytu. Wówczas jednak oprocentowanie efektywnie będzie niższe niż podane w rankingu z uwagi na to, że w pierwszych miesiącach jest niskie. W Polbanku, który plasuje się na pierwszym miejscu rankingu w kategorii lokat o zmiennym oprocentowaniu, w pierwszych czterech miesiącach oprocentowanie lokaty dynamicznej wynosi odpowiednio: 3,35 proc., 3,5 proc., 3,7 proc. i 4 proc. W tym okresie efektywne oprocentowanie wyniesie więc 3,64 proc.
Karol Wilczko – analityk porównywarki finansowej comperia.pl
{mosgoogle}


