Finanse osobiste

Polecane artykuly wrzesien 5

Czy istnieją bezpieczne produkty oszczędnościowe i inwestycyjne?

Lokaty terminowe, konta oszczędnościowe, polisolokaty, fundusze inwestycyjne, obligacje skarbu państwa i obligacje korporacyjne, akcje. Możliwości lokowania lub inwestowania pieniędzy jest wiele. Każdy z nich przynosi inne zyski i wiąże się z innym ryzykiem.

Oszczędzanie i inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Ryzyko to jest wprost proporcjonalne do wysokości zysków, jakie możemy osiągnąć wpłacając pieniądze do banku czy np. inwestując je za pośrednictwem towarzystw funduszy inwestycyjnych. W przypadku lokat terminowych czy kont oszczędnościowych ryzyko i zyski są stosunkowo niskie. Na drugim biegunie są towarzystwa funduszy inwestycyjnych inwestujące akcje spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (lub samodzielne inwestowanie na GPW) – mogą one przynieść duże zyski, będąc przy tym obarczone odpowiednio dużym ryzykiem. Przyjrzyjmy się zatem bliżej różnym sposobom oszczędzania i inwestowania i ryzyku, jakim są one obarczone.

Lokaty terminowe i konta oszczędnościowe
Lokaty i konta oszczędnościowe to najczęściej wybierane przez Polaków produkty oszczędnościowe. Oprocentowanie lokat (poza nielicznymi wyjątkami) nie przekracza 6% – 6,6%. Konta oszczędnościowe oprocentowane są nieco niżej niż lokaty. Za to mają jedną dużą zaletę – możliwość dopłacania i dokonywania wypłat bez zrywania umowy. Wiemy już, ile możemy zarobić na koncie lub na lokacie terminowej. A ryzyko? W przypadku tego typu produktów oprocentowanych wg zmiennej stopy procentowej możemy być czasem niemiło zaskoczeni obniżeniem oprocentowania. Jedną z najważniejszych zalet lokat terminowych i kont oszczędnościowych jest to, że są one objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) do łącznej wysokości równowartości w złotych 100 tys. euro.

Przeczytaj również:
Banki potrzebują naszych lokat, ale mają kiepską ofertę
Struktura nie zawsze jest gorsza od bezpośredniej inwestycji
Nowy podatek dla Unii może zaszkodzić giełdzie
Fundusze akcji odrobiły straty poniesione od upadku Lehman Brothers

Obligacje skarbowe
Większość z nas zapewne zetknęła się z emitowanymi w telewizji reklamami Obligacji Skarbu Państwa. Obligacje te, czyli papiery dłużne, potwierdzające udzielenie przez nabywcę pożyczki ich Emitentowi, czyli Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez Ministra Finansów. Emitent zobowiązuje się zwrócić pożyczkę wraz z odsetkami w ściśle określonym terminie. Obligacje skarbowe traktowane są jako najbezpieczniejsza inwestycja i lokata kapitału. Bezpieczeństwo, bezpieczeństwem, ale zasadnicze pytanie brzmi: ile na obligacjach skarbowych można zarobić? Generalnie, ich oprocentowanie zbliżone jest do oprocentowania lokat terminowych i wynosi:
- 4,50% w skali roku (stałe w okresie 2 lat) dla obligacji 2-letnich DOS
- 5,50% w pierwszym rocznym okresie odsetkowym dla obligacji -4-letnich COI
- 6,00% w pierwszym rocznym okresie odsetkowym dla obligacji -10-letnich EDO.

Polisolokaty
Polisolokaty to jeden z niewielu dostępnych obecnie na rynku produktów depozytowych, zyski z których nie są obciążone tzw. podatkiem Belki. Nazwanie polisolokaty produktem depozytowym jest pewnym niedopowiedzeniem – jest to produkt łączący w sobie cechy lokaty bankowej i ubezpieczenia. Pod względem prawnym polisolokata jest ubezpieczeniem na życie i dożycie. Oprocentowanie polisolokat jest zbliżone do tego oferowanego na lokatach terminowych (w przypadku polisolokat 12-miesięcznych kształtuje się na poziomie od 6,50% do 4,50%). Jako, że polisolokaty są – jak napisaliśmy wcześniej – produktami ubezpieczeniowymi podlegają gwarancjom Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). UFG zapewnia zwrot 50% kwot do 30000 euro. Trzeba jednak pamiętać, że towarzystwa ubezpieczeniowe zawsze są reasekurowane. Oznacza to, że w przypadku upadłości danego towarzystwa ubezpieczeniowego zobowiązania przejmuje inny zakład ubezpieczeniowy.

Produkty strukturyzowane
Produkty strukturyzowane to (zwane też lokatami strukturyzowanymi, a skrótowo „strukturami”) to połączenie dwóch elementów: obligacji i opcji. Dzięki zastosowaniu obligacji inwestor ma pewność odzyskania po zakończeniu inwestycji całości zainwestowanego (lub z góry określonej części) kapitału. Opcja z kolei jest formą zakładu o to jak w przyszłości zachowa się instrument, w który inwestowane są pieniądze klientów nabywających produkt. Kupując produkty strukturyzowane inwestujemy np. w surowce (np. w ropę naftową, złoto, platynę, miedź czy kukurydzę), kursy walut, notowania funduszy inwestycyjnych czy akcje spółek notowanych na giełdach papierów wartościowych. Produkty strukturyzowane mogą trwać rok, 1,5 roku a nawet 3 lata. Wpłacając na nie pieniądze dzisiaj, trudno jest prorokować jak np. zachowa się kurs EUR/PLN, od którego zależy nasz zysk. Emitenci produktów strukturyzowanych gwarantują ochronę 100% kapitału, trzeba jednak pamiętać, że po roku czy po dwóch latach inflacja sprawi, że realnie otrzymamy o kilka procent mniej niż wpłaciliśmy. A ile można zyskać? Według portalu structus.pl, specjalizującego się w tego rodzaju produktach, średnia stopa zwrotu z produktów strukturyzowanych zakończonych w pierwszych dwóch miesiącach 2012 r. wyniosła tylko 1,13%, a zaledwie trzy z 67 zakończonych w styczniu i lutym 2012 r. inwestycji zakończyły się z zyskiem przekraczającym 10% (określanym przez wspomniany portal mianem zysku na satysfakcjonującym poziomie).

Obligacje korporacyjne
Obligacje korporacyjne, podobnie jak obligacje skarbowe, to dłużne papiery wartościowe. Ich emitenci – przedsiębiorcy – zobowiązują się wobec nabywcy obligacji do okresowej wypłaty odsetek oraz do wykupu obligacji w określonym terminie. Przedsiębiorstwa emitują obligacji w celu uzyskania środków na sfinansowanie przedsięwzięcia. Oprocentowanie obligacji korporacyjnych jest uzależnione od wielkości i renomy emitenta. Oprocentowanie obligacji korporacyjnych – w zależności od emitenta – może wynieść od 6,66% (obligacje wyemitowane przez Bank Ochrony Środowiska) przez 8,88% (obligacje korporacyjne Getin Noble Banku) do nawet 11,36% (obligacje firmy deweloperskiej Gant). Jakie ryzyko wiąże się z obligacjami korporacyjnymi? Może się zdarzyć, że emitent popadnie w kłopoty finansowe i nie będzie miał pieniędzy na wykup obligacji lub nawet na wypłacanie odsetek. Dlatego też zanim zainwestujemy nasze oszczędności w obligacje korporacyjne dokładnie „przyjrzeć się” bliżej aktualnej sytuacji finansowej. O tym, jak ryzykowne może być inwestowanie w obligacje korporacyjne świadczy przykład – wymienionej powyżej – firmy deweloperskiej Gant. Firma ta, krótko po zakończonej sukcesem emisji, ogłosiła półroczny raport, z którego wynikało, że firma odnotowała skonsolidowaną stratę netto w wysokości 7,38 mln zł (wobec 17,11 mln zysku rok wcześniej).

Fundusze inwestycyjne
Fundusze inwestycyjne to – najkrócej rzecz ujmując – forma wspólnego inwestowania polegająca na zbiorowym lokowaniu środków pieniężnych wpłacanych przez użytkowników funduszu. Kupując jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych inwestujemy pośrednio na rynku: akcji, obligacji, rynku pieniężnego (tj. bony skarbowe, certyfikaty depozytowe, bony komercyjne itp.), nieruchomości. Każdy z tych rodzajów funduszy inwestycyjnych charakteryzuje się możliwością uzyskania większych lub mniejszych zysków, a co za tym idzie – innym poziomem ryzyka. Zobaczmy jak wygląda to w przypadku każdego z wymienionych powyżej rodzajów funduszów inwestycyjnych:
- fundusze akcji, jak sama ich nazwa wskazuje inwestują w akcje spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych. Charakteryzują się największą stopą zwrotu, ale też i największym ryzykiem. Jeżeli zdecydujemy się na zakup jednostek uczestnictwa funduszy akcyjnych, nie powinniśmy sprzedawać ich przez okres kilku lat;
- fundusze obligacji są zdecydowanie bezpieczniejsze od funduszy akcji. Podobnie jak i one także podlegają okresowym wahaniom cen. W fundusze obligacji powinniśmy inwestować co najmniej na kilkanaście miesięcy;
- w fundusze rynku pieniężnego mogą inwestować osoby zainteresowane krótkoterminową inwestycją o wysokim stopniu bezpieczeństwa, chcące osiągnąć zysk przekraczający średnie oprocentowanie krótkoterminowych lokat bankowych wraz z ochroną oszczędności przed inflacją, a jednocześnie mieć możliwość skorzystania z nich w dowolnym momencie bez utraty wypracowanych zysków (w przeciwieństwie do lokat bankowych). Fundusze pieniężne inwestują w najbardziej płynne instrumenty pieniężne oraz depozyty o terminie zapadalności nie dłuższym niż rok, płatne na żądanie lub dające możliwość wycofania przed terminem zapadalności;
- fundusze nieruchomości inwestują w nieruchomości przede wszystkim komercyjne (np. biurowce). Na funduszach nieruchomości można zarobić kilkanaście procent w skali roku.

Decydując się na powierzenie swoich pieniędzy funduszom, musimy pamiętać, że nie obracają one naszymi oszczędnościami za darmo. Pobierają opłaty za zarządzanie i dystrybucyjną. Pierwsza z nich trafia towarzystwa funduszy inwestycyjnych zarządzającego wpłaconymi przez nas pieniędzmi, a druga – do sprzedawcy (np. banku), u którego kupiliśmy jednostki uczestnictwa. Wysokość opłaty za zarządzanie jest uzależniona od rodzaju funduszu. Opłaty za zarządzanie funduszami akcji mogą wynosić nawet 4% rocznie, a w przypadku funduszy obligacji  – średnio 1,5%.

Akcje
Kupowanie akcji spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych to, najbardziej ryzykowna spośród wymienionych powyżej, forma oszczędzania i inwestowania. Z drugiej strony inwestowanie w akcje może nam przynieść duże zyski. Wystarczy przyjrzeć się wykresom kursów akcji spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych żeby przekonać się, jak dużym zmianom one podlegają. W przypadku inwestowania w akcje, podobnie jak w przypadku powierzenia pieniędzy funduszom akcyjnym trzeba pamiętać o tym, że zakupionych papierów wartościowych nie powinniśmy sprzedawać w momencie zaobserwowania pierwszych spadków na giełdzie. Posiadane akcje powinniśmy trzymać przez kilka lat – wówczas na pewno na pewno nie stracimy, a nawet możemy zarobić. Pamiętajmy też, że biuro maklerskie, z którego pośrednictwa korzystamy, także nie działa charytatywnie. Musimy liczyć się z opłatą za obsługę rachunku maklerskiego oraz z prowizjami od wartości obrotu.

Przedstawiliśmy w bardzo telegraficznym skrócie możliwości oszczędzania i inwestowania naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Możemy zarobić od kilku do kilkunastu procent w skali roku. Jednak im wyższe są nasze potencjalne zyski, tym wyższe jest ryzyko związane z inwestowaniem w dany instrument finansowy. Dlatego też powinniśmy pamiętać żeby – mówiąc kolokwialnie – nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka. Oznacza to, że nie powinniśmy inwestować wszystkich naszych pieniędzy w jeden instrument finansowy (np. w akcje). Część pieniędzy wpłaćmy np. na lokatę bankową – w przypadku bessy na giełdzie przyniosą nam one zysk. Co prawda niewielki, ale zawsze. Inwestujmy zatem i pomnażajmy nasze oszczędności. Ale czyńmy to „z głową”. Niech na widok materiałów promocyjnych, obiecujących lokaty oprocentowane w wysokości kilkunastu procent w skali roku, zapala nam się w głowie ostrzegawcze czerwone światło.

opracowanie:
porównywarka finansowa
www.TotalMoney.pl