Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Znowu gra w opcje?

13 lipca 2009

Nowelizacja tegorocznego budżetu, ogłoszona już oficjalnie przez rząd, zmroziła i finansistów, i polityków. Czy Polskę czeka los Islandii i krajów bałtyckich?


Jak na razie nie grozi nam narodowe bankructwo. Ale nie oznacza to, że w najbliższych dwóch latach polska gospodarka nie stanie pod ścianą. Znowelizowany budżet na ten rok założył 27,18 mld zł deficytu przy mniejszych o 46,6 mld zł wpływach do budżetu. To o 9 mld zł więcej niż planowano na ten rok. Tak duży deficyt przy małych dochodach oznacza jedno: możemy zapomnieć o euro, przynajmniej na razie. Możemy również spodziewać się niepokojów społecznych i spowolnienia gospodarczego, na które wpłynie mała wypłacalność milionów obywateli zatrudnionych w administracji państwowej, służbie zdrowia i szkolnictwie.

Ale to nie koniec kłopotów gospodarki. Rząd już od dawna łakomym okiem patrzył na dywidendy spółek, które w większej części należały do Skarbu Państwa. Teraz ministrowie mówią wprost: bierzemy dywidendy z każdej spółki, która w ubiegłym roku osiągnęła jakikolwiek zysk. Dla spółek oznacza to jedno ? odczuwalny brak środków na inwestycje, zmiany w bilansach i niechętne udzielanie kredytów przez i tak pełen lęku sektor bankowy nad Wisłą. Więcej ma się znaleźć w budżecie środków unijnych. Ale nie dlatego, że wspólnota europejska bardziej szczodrze sypnie pieniędzmi. Sekret tkwi w przewalutowaniu środków unijnych, co ma odczuwalnie zwiększyć ich wolumen. Beneficjantem osławionych gier w ?opcje walutowe? okazał się tym razem? budżet państwa!

Idą ciężkie czasy
Minister finansów Jacek Rostowski, który przez ostatnie miesiące pracował nad nowelizacją podkreśla, że w chwili budowania budżetu na ten rok w grudniu 2008 r. Polska zakładała wzrost gospodarczy na poziomie 3,7 proc. Dzisiaj rząd i instytucje niezależne zakładają, że PKB Polski w tym roku będzie minimalnie dodatni. Zdaniem ministra, takie przeszacowanie w czasie globalnej recesji nie jest niczym szczególnym. Rostowski podaje przykład Niemiec, które przewidywały wzrost PKB na poziomie 0,2 proc., a obecnie oczekują ponad 6-proc. spadku.

? Pierwszy etap walki z kryzysem już za nami, drugi będzie o wiele cięższy ? uważa Rostowski.
Choć minister zapowiedział, że nie będzie w tym roku postulował podniesienia podatków, deklaracja wcale nie jest taka pewna. Bowiem jeśli rządowi nie uda się znaleźć źródeł dochodów, które choć w minimalnym stopniu zmniejszą deficyt, sprawa podniesienia podatków wróci na obrady. I być może wyższe podatki zasilą budżet już w przyszłym roku, ponieważ trzeba będzie zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do zagrożenia stabilności finansów publicznych.
Budżet zasilić mają wpływy ze sprzedaży 10-letnich obligacji Skarbu Państwa denominowanych w dolarach, które według informacji CitiGroup wycenia się na 290 punktów bazowych wyżej niż rentowność obligacji skarbowych USA…czytaj dalej

Paweł Pietkun,
Gazeta Bankowa nr 28 (1080),
13 lipca 2009

Przejdź do spisu treści blisko 1000 porad finansowych zawartych na portalu ,

Przejdź na bloga www.blog.finanseosobiste.pl ,

Przejdź do działu Nowe produkty finansowe

Podobne artykuły :