Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Wesołe miej życie staruszka

29 listopada 2013

Rządowe projekty zmian w systemie emerytalnym zakładają jeszcze większe zmniejszenie udziału II filaru, czyli Otwartych Funduszy Emerytalnych. W tej sytuacji dodatkowe oszczędności na starość są bezwzględnie konieczne.

Jesienna aura sprzyja refleksjom. Przy tej okazji warto się zastanowić, jak będzie wyglądała jesień mojego życia. Na co będzie mnie stać? Czy będę mógł gdziekolwiek wyjechać, czy też będzie mi brakować na lekarstwa i żywność? I nie trzeba przewidywać przyszłości. Wystarczy się przyjrzeć wysyłanym przez ZUS zawiadomieniom, o tym ile już zgromadziliśmy pieniędzy i jakiej emerytury możemy się spodziewać. Ta ostatnia kwota zazwyczaj na długo psuje humor.

Według różnych szacunków stopa zastąpienia, czyli stosunek przyszłej emerytury do ostatniej pensji nie będzie przekraczał 50 proc., a w dla wielu osób będzie bliski 30 proc. Oczywiście rząd wprowadza kolejne reformy systemu emerytalnego, ale mają one na celu głównie ratowanie finansów publicznych, a nie finansów przyszłych emerytów.  Ostatnio przyjęto projekt, który zakłada, że środki, które do tej pory OFE trzymały w obligacjach, czyli ponad połowę zgromadzonych oszczędności, w przyszłym roku zostaną przekazane do ZUS-u. Stan naszych emerytalnych kont w funduszach drastycznie się więc zmniejszy. Powiększą się za to środki zapisane na ZUS-owskich kontach, ale jest poważna wątpliwość, czy zarobimy na nich więcej, niż gdyby leżały w OFE. Poza tym jeśli nie złożymy deklaracji, że chcemy aby 2,92 proc. z naszej pensji trafiało do funduszu, to składki automatycznie będą trafiały do ZUS-u. Tyle postanowiono do tej pory, ale widać też jaskółki kolejnych zmian. Prezes ZUS Zbigniew Derdziuk stwierdził, że dziedziczenie pieniędzy jest zaprzeczeniem istoty systemu ubezpieczeń społecznych i zaproponował, by rząd wycofał się z tej koncepcji. Na razie to tylko propozycja, ale jeśli kłopoty systemu finansów publicznych będą się pogłębiać, to niewykluczone, że rząd po nią sięgnie. A to znów będzie oznaczało mniej pieniędzy dla przyszłych emerytów.

W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak wziąć sprawy w swoje ręce. Nasz system emerytalny ma w domyśle trzy filary: ZUS, OFE i właśnie dobrowolne inwestycje. Te ostatnie można realizować  w formie Indywidualnych Kont Emerytalnych, czy Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego, ale może być to również każda inna forma odkładania pieniędzy. Jeśli do emerytury zostało nam już  tylko kilka lat, to nie ma co ryzykować, i lepiej postawić na bezpieczne instrumenty finansowe. Może to być lokata, bądź konto oszczędnościowe. Tam możemy odkładać środki na jesień życia, a dzięki dopisywanym odsetkom pomnażać je i chronić przed inflacją.

Młodsze osoby mogą sobie pozwolić na większe ryzyko i część pieniędzy umieścić na rynku akcji. Nie trzeba tego robić na własną rękę, bo wystarczy skorzystać z oferty funduszy inwestycyjnych. Im dalej mamy do emerytury, tym bardziej agresywne produkty możemy wybierać. W funduszu akcji zyski mogą być dużo większe, choć oczywiście ryzyko strat jest również wyraźne. To na co jednak możemy liczyć, to zasada, że w długim terminie to właśnie giełda jest miejscem gdzie można najwięcej zarobić. Przeżyjemy niejedną  hossę i bessę, ale dzięki regularnym inwestycjom i kupowaniu jednostek uczestnictwa po różnych cenach ograniczymy ryzyko. Jeśli więc jesteśmy na początku zawodowej drogi, to spokojnie możemy postawić na giełdowe inwestycje. Potem lepiej już dzielić środki i korzystać również z bezpiecznych instrumentów: w tym przypadku rozwiązaniem są fundusze zrównoważone, czy stabilnego wzrostu, które część pieniędzy trzymają w akacjach, a resztę w obligacjach, czy bonach skarbowych. Podobnym rozwiązaniem są lokaty z funduszami, gdzie część środków trafia na bezpieczny bankowy depozyt, a reszta może pójść do funduszu inwestującego więcej lub mniej środków w akcje.

To o czym trzeba pamiętać w przypadku dodatkowego oszczędzania na emeryturę, to żeby zacząć jak najwcześniej i być systematycznym. Ktoś, kto ma 27 lat i do emerytury pozostało mu jeszcze 40, wpłacając co miesiąc 300 zł uzbiera 360 tys. zł* – przy założeniu, że średnio jego oszczędności przyniosą rocznie 5 proc., uwzględniając podatek Belki, ale nie biorąc pod uwagę inflacji. Zobaczymy jednak co się stanie, kiedy nasz przyszły emeryt zacznie odkładać pieniądze 10 lat później. Wtedy jego oszczędności wyniosą już tylko 211 tys. zł. Skróciliśmy okres oszczędzania o jedną czwartą, a wynik skurczył się prawie o połowę.

To kwestia mechanizmu znanego jako procent składany. Kiedy odkładamy pieniądze na zysk pracują nie tylko nasze wpłaty, ale również zarobione odsetki. Wraz z upływem lat, odsetki od odsetek generują coraz większy zysk, aż w którymś momencie liczą się nawet bardziej niż regularne składki. A zatem każdy rok dłużej odkładania na emeryturę to szansa na to, by procent składany mógł działać na naszą korzyść. Warto więc już dziś zastanowić się nad swoją finansową przyszłością i jeśli jeszcze tego nie robimy zacząć odkładać na zabezpieczenie jesieni życia.

*dane na podstawie analizy BGŻOptima

opracowanie:
Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima
www.bgzoptima.pl

Przejdź do spisu treści ponad 1500 porad finansowych zawartych na portalu ,

Przejdź na bloga www.blog.finanseosobiste.pl ,
Przejdź do działu Nowe produkty finansowe

Odwiedź inne serwisy grupy www.FinanseOsobiste.pl
www.nieruchomosciowo.biz
www.UbezpieczeniaPoLudzku.pl
www.poznajTFI.pl
www.AlternatywneInwestycje.com

Tagi: , , , , ,

Podobne artykuły :