Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

To dla kogo pracujemy, jest równie ważne jak to co robimy.

8 września 2005

Pracując w dowolnej firmie większość z nas posiada swojego zwierzchnika. Proponuję przyjrzeć się jego osobie i na podstawie własnych pytań i odpowiedzi spróbować ocenić perspektywy działu, firmy w której pracujemy.Próba oceny osoby która jest naszym zwierzchnikiem może ustrzec nas przed przykrymi niespodziankami i pomóc podjąć stosowne kroki w postaci poszukiwania innej posady.

Oto przykładowe pytania które możemy zadać podczas takiej próby:

Na jakim jest etapie swojego życia – kariery jest obecny Prezes?
Początku, środku czy końcu.

Jakie ma ambicje?
Co do tej pory osiągnął? – nie tylko materialnie

Jak jest postrzegany przez innych?

Należy do ludzie dbających o innych (pracowników) gotowy do obrony ich interesów, czy interesuje go tylko własna osoba?

Czy jest osobą którą warto “podglądać”, brać z niej przykład?

W jaki sposób zdobył zajmowane stanowisko?
Dzięki wykształceniu, pracy i wysokim umiejętnościom zawodowo-interpersonalnym?
Czy może głównie dzięki układom, powiązaniom lub z braku innego kandydata?
W tym drugim przypadku radziłbym dużą ostrożność w wiązaniu planów z daną firmą przynajmniej za rządów takiego zwierzchnika.

Czy wykonywana praca jest dla niego jedynym źródłem dochodu czy traktuje to jako jedno z zajęć, dodatkowy przychód?
Jeśli dyrektor ma zapewniony byt z tytułu innych dochodów istnieje zagrożenie, iż nie będzie podchodził do swojej pracy z maksymalnym zaangażowaniem. Nie chce uogólniać ale, o­n w odróżnieniu od pracowników nie ma żadnej presji i w każdej chwili może odejść pozostawiając firmę na “przysłowiowym lodzie”. Na taki luksus pracownicy etatowi nie mogą liczyć.

W jakim jest wieku.?
W im jest starszym tym większe jest niebezpieczeństwo, że spocznie na laurach.
Czy Twoim zdaniem 60-70 latek może mieć motywację, cel i siłę do kierowania firmą?

Jaką ma sytuacje osobistą? Czy ma rodzinę, dzieci?
Jeśli nie ma, lub ma samodzielne dzieci prawdopodobnie jego potrzeby finansowe zmalały i ma niską motywację do działania.

     Osobiście uważam, że trudno o lepszą motywację niż rodzina. Żona (mąż) dziecko są naturalnym motorem do działania. Zapewnienie bytu swoim najbliższym jest doskonałym motywatorem. Wymusza wręcz postawę aktywną której brakować może komuś nie posiadającemu rodziny, dzieci, lub którego dzieci są już dorosłe. W wielu przypadkach następuje wówczas znaczny spadek motywacji i wymagań od życia. Groźne w skutkach może być niezrozumienie, niechęć wobec faktu, że pracownicy mają swoje życie, rodziny i nie są własnością firmy. Niestety często się o tym zapomina zwłaszcza w dużych firmach oczekujących ogromnego poświęcenia wobec firmy.

     Samodzielna odpowiedź na powyższe pytania powinna dać nam informacje przydatne w określeniu swojego miejsca i perspektyw w danej firmie. Czy nie jest tak, że często czujemy się trybikiem, mrówką w firmowej strukturze?. Z upływem czasu popadamy w pewną monotonię i pomijamy istotne zmiany w naszym otoczeniu.
Powiedzenie “Ryba psuje się od głowy “ jest tu jak najbardziej aktualne. Niebezpieczna jest sytuacja w której prezes podchodząc "lekko" do swojej pracy nieświadomie tworzy niepożądane postawy wśród personelu. Krótkowzroczność działań, skupianie się na chwili obecnej lub postępowanie wbrew rozsądkowi i wszystkim wokół to często popełniane błędy. Jeśli pracownicy nie widzą należytego, zaangażowania w działaniach zwierzchnika sami popadają w pewnego rodzaju marazm który źle odbija się na sytuacji całej firmy. I trudno ich winić za taką, a nie inną reakcję.

Zdaję sobie sprawę, iż poruszony powyżej przez mnie temat jest niepopularny i dość kontrowersyjny. Mimo to zachęcam do chwili zastanowienia się nad wspomnianym aspektem.

Tagi:

Podobne artykuły :