Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Spokój mnoży inwestycyjne okazje

6 lipca 2009

Każdy inwestor zdaje sobie sprawę, jak poważnym zagrożeniem może okazać się stadne zachowanie na rynku w obliczu zagrożenia. Tak było po wrześniu 2008 roku, gdy upadał Lehman Brothers. Paniczna wyprzedaż dosłownie rozsypywała wiele świetnych strategii, które teoretycznie nawet w trudnych warunkach mogły świetnie sobie radzić. Teraz, gdy na giełdach jest spokojniej, można wrócić od szukania ciekawych okazji.


Panika
W naukach ekonomicznych trudno opierać się na doskonałych badaniach, ponieważ aktywności gospodarczej społeczeństwa nie zamkniemy w pudełku, tak jak to można zrobić z myszami w laboratoriach. Jednak bankructwo Lehman Brothers stworzyło warunki bardzo zbliżone do doskonałości, gdzie każdy obserwator rynku mógł sam wywnioskować, jak ludzkie zachowania w obliczu paniki potrafią wstrząsnąć światem. Gdy blady strach padł na bankowców i zarządzających pieniędzmi w pokrewnych instytucjach finansowych setki tysięcy inwestorów chciały jak najszybciej spieniężać swoje aktywa, ponieważ lada moment mogło być to niemożliwe. Oczywiście nie odbyło się to w jednej dzień, tak jak miało to miejsce podczas słynnego krachu w USA w 1987 roku, ponieważ przyswojenie sobie wielu faktów w tym nietypowym środowisku zajmowało więcej czasu (niektórzy do tego ?szli w ogień? szukając atrakcyjnych zysków). W efekcie jednak wszystkie rynki zaczęły opadać jednocześnie.

Taniały obligacje przedsiębiorstw, akcje tych samych spółek, surowce, większość walut ? niemal wszyscy inwestorzy kierowali swoje środki do bezpiecznych aktywów, które utożsamiano z amerykańskim dolarem, szwajcarskim frankiem i często japońskim jenem. To bardzo dobry przykład realizacji tzw. ryzyka systematycznego w gospodarce. To tak samo, jakby wszyscy klienci banków rozpoczęli szturm w celu odzyskania swoich środków, ponieważ wiedzą, że jak się spóźnią, pieniędzy w skarbcu dla nich nie wystarczy. O psychologii tłumu w warunkach niebezpieczeństwa napisano tysiące prac naukowych, bez względu na to, czy mowa o pożarze w kinie, nalotach bombowych, czy panice na rynkach. Wnioski są spójne ? ludzie nie zachowują się wówczas w pełni racjonalnie. Z perspektywy rynków finansowych mowa tu o rosnącej dodatniej korelacji, która zbliżała się do maksymalnej wartości 1. Wartość ta oznacza idealną synchronizację, która sprawiła w niektórych momentach, że akcje w Stanach, baryłka ropy i funt cukru taniały w takim samym tempie. Dotyczyło to również bardziej zaawansowanych instrumentów, takich jak swapy na stopę procentową, swapy kredytowe, czy akcji spółek niepublicznych. Szereg instrumentów przy wykorzystaniu silniej dźwigni finansowej (kredytu), zatem o dużej wrażliwości na zmiany cen był zestawem ?klocków?, z których komponowano zaawansowane strategie inwestycyjne. W normalnych warunkach były one stabilne i nawet szok w postaci upadku dużego banku nie miał prawa zburzyć tych strategii. Można powiedzieć, że gra w pokera mogła przebiegać, mimo, że najbardziej nieprzyjemny gracz tracił przy stole fortunę. Upadek Lehmana wygenerował jednak falę, która na naszym przykładzie porównana może zostać do przewrócenia stołu, na którym rozgrywka przebiega. Wszystkie strategie przestały działać, czego dowodem mogą być wyniki pod koniec 2008 roku wśród funduszy hedgingowych. Były one katastrofalne i doprowadziły do uszczuplenia segmentu tego typu funduszy z ok. 1,9 bln USD do 1,3 bln USD) na przestrzeni 12 miesięcy.

Gdy robi się spokojniej
Od początku 2009 roku możemy obserwować poprawę klimatu na rynkach finansowych, co ma związek z lepszymi prognozami głównie w światowym przemyśle i opiniami ekonomistów, że dno recesji zostało już osiągnięte w minionych miesiącach. Wyraźnie maleje zmienność cen (ryzyko) i, co najciekawsze, korelacje. Gdy zagrożenie minęło, a inwestorzy dostrzegli, że nie stracili dotychczas wszystkich pieniędzy, postanawiają kontynuować grę rynkową. I choć powrót na rynek jest nadal często zsynchronizowany między uczestnikami (korelacja nadal jest silna), to stopniowo w spokoju wybierają różne ścieżki. To mnoży inwestycyjne okazje.

Dobitnym tego przykładem może być sytuacja w bardzo wąskiej grupie surowców energetycznych. Ceny ropy naftowej i gazu poruszały się przez ostatnie lata bardzo podobnie. Od początku roku jednak gracze niechętnie odnoszą się do gazu, którego w zbiornikach na świecie jest bardzo dużo, dlatego jego cena w Stanach spadła o ponad 30 proc. od początku roku. W tym samym czasie ropa drożała o 50 proc. Rozchodzą się również rynki akcyjne, a szczególnie wyróżniają się w tym względzie giełdy azjatyckie, na których optymizm skupia się wokół bardzo dobrych danych z Chin i nieco tylko ustępującym pod względem optymizmu z Indii. Nawet w kwestii gospodarki na poziomie globalnym ponownie można mówić o uniezależnianiu się krajów wschodzących od gospodarek dojrzałych. Jest to tzw. decoupling, który w opinii coraz szerszej rzeszy ekonomistów przedwcześnie został obalony. Nadal jednak 3 największe obszary gospodarcze (tj. Japonia, strefa euro, USA) pogrążone są jednocześnie w recesji ? pierwszy raz od II wojny światowej, dlatego spadki korelacji między tymi rynkami nie są jeszcze wyraźne.

Ostrożnie
Teza o postępującym spadku korelacji między rynkami jest w obecnej fazie cyklu jeszcze dość ryzykowna. Recesja światowa trwa, a Chiny wzrastają tak silnie w ostatnich miesiącach głównie w wyniku redukowania potężnych rezerw budowanych przez ostatnie lata. Jeżeli świat się ?nie podłączy? te rezerwy wyschną, a Chiny nie są jeszcze na tyle silne, by samodzielnie sobie poradzić. Niemniej obecnie zmienność na rynkach jest zdecydowanie niższa niż pod koniec 2008 roku, jednak w ujęciu bezwzględnym nadal daleko od absolutnego ?wyciszenia?. Sytuacja bardzo szybko może ulec zmianie, jeżeli nastąpi zdarzenie lub zjawisko przez nikogo nie zakładane, a bieżący kryzys pokazał, że o takie niezwykle łatwo. Wdrażając swoje strategie inwestycyjne warto kierować je ku strategiom operujących na spreadach. Można na przykład zakładać, że ceny energii przyrastać będą szybciej niż ceny żywności, że giełda brazylijska wzrośnie bardziej niż amerykańska (zyski wygenerujemy nawet gdy obie będą spadać, ale w sytuacji, gdy amerykańska spadnie mocniej niż brazylijska). To są oczywiście przykłady, a do rzeczywiście perspektywicznych strategii dojść musimy niestety sami. Oczywiście, jeżeli rynki pójdą w przeciwnych kierunkach, poniesiemy straty. Rozsądne jest komponowanie tych strategii w oparciu o opcje, gdzie z góry możemy zakładać maksymalne straty. Warto dodać, że metody te są bardzo zaawansowane i stanowić mogą ogromne trudności dla inwestorów poruszających się jedynie w obrębie tradycyjnych funduszy inwestycyjnych, lecz w obecnych warunkach warto natrudzić się w poszukiwaniu ciekawych okazji inwestycyjnych.

źródło:
www.inwestycjealternatywne.pl

Przejdź do spisu treści blisko 1000 porad finansowych zawartych na portalu ,

Przejdź na bloga www.blog.finanseosobiste.pl ,

Przejdź do działu Nowe produkty finansowe

Tagi:

Podobne artykuły :