OSTATNIO DODANE
Polecane tematy:
PORADNIK LOKAT
PORADNIK KREDYTOBIORCY
PORADNIK FUNDUSZE INWESTYCYJNE
NOWE PRODUKTY FINANSOWE
NAJCHĘTNIEJ CZYTANE
PRODUKTY STRUKTURYZOWANE
UBEZPIECZENIA
- Wybierz ubezpieczenie na zimę z Bankier.pl
- Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, czyli opłata za hojność banku
- Ubezpieczenie pomostowe – czym jest i kto tak naprawdę jest ubezpieczony?
- Masz hipotekę – jesteś ubezpieczony prawie od wszystkiego
- Ucieczka sprawcy kolizji – jak uzyskać odszkodowanie?
- Ubezpieczenie pracownika można zaliczyć do kosztów
Blog FinanseOsobiste 
- Wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego nadchodzi wielkimi krokami?
- Inwestowanie w wino nawet w kryzysie trzy razy lepsze niż lokata bankowa.
- Banki pogarszają oferty pomimo niezmienionych stóp procentowych NBP.
- Inwestowanie w wino – małe podsumowanie 2011 roku.
- Zakupy grupowe dla firm nabierają tempa.
NAJNOWSZE TEMATY Z FORUM
Przez dżunglę lokat
4 października 2008
Oprocentowanie lokat rośnie, ale coraz rzadziej są to proste produkty depozytowe. Tradycyjną bankową lokatę można było założyć w banku, w którym nie miało się konta. Nie trzeba było spełniać żadnych dodatkowych warunków, ani liczyć się z dodatkowymi kosztami. Te czasy odchodzą jednak do lamusa, bo banki coraz bardziej komplikują ofertę depozytów.
Walcząc o klientów proponują coraz wyższe stawki, ale przy okazji chcą ugrać coś jeszcze, czyli przed wszystkim zdobyć nowych klientów.
Dla tych ostatnich ta sytuacja ma jednak swoje wady, bo coraz trudniej jest porównywać konkurencyjne oferty. Wystarczy spojrzeć na ostatnie propozycje banków.
Największy polski bank, czyli PKO BP, jedną ze swoich lokat reklamuje używając liczby 10,5 proc.
Potem dodaje mniejszym drukiem, że to lokata na 1,5 roku, a jeszcze mniejszym, że oprocentowanie w skali roku to 7 proc. Tyle tylko, że to właśnie oprocentowanie w skali roku jest tym standardem, w którym zazwyczaj podaje się zarobek jaki niesie lokata. I to także najlepszy sposób na porównywanie poszczególnych ofert.
Podobnie jest z ofertą AIG Banku, gdzie w reklamach widnieje 8,3 proc., czyli oprocentowanie obowiązujące przez pierwsze trzy miesiące, w kolejnych stawka wynosi 7 proc. Takich lokat, gdzie oprocentowanie zmienia się w poszczególnych miesiącach jest zresztą na rynku więcej. Klienta w tej sytuacji powinno interesować średnie oprocentowanie jakie mają takie depozyty. Musi więc sam wykonać matematyczne obliczenia.
W licytacji oprocentowania depozytów udział wziął również Nordea Bank, gdzie na trzymiesięcznej lokacie można zarobić aż 10 proc. Tej ofercie daleko jednak do tradycyjnych depozytów, bo warunkiem jest posiadanie w banku rachunku i konta oszczędnościowego. Jest to więc ewidentnie sposób na pozyskanie nowych klientów. Szczególnie, że dotychczasowi nie mogą założyć lokaty przez Internet. Oferując tak drogą z punktu widzenia banku lokatę zabezpieczył się on nieco ograniczając ewentualne koszty. Maksymalna wartość lokaty nie może bowiem przekroczyć 10 tys. PLN.
Nieco podobna jest oferta BGŻ, gdzie warunkiem otwarcia lokaty jest posiadanie w banku ROR-u, lub konta oszczędnościowego.
Bank też chroni się przed przepływem pieniędzy, które już są w nim zdeponowane. Co najmniej połowa środków na lokacie musi być pokryta nowymi pieniędzmi przyniesionymi do banku. Co ciekawe w tym samym czasie bank wprowadził do oferty nowy produkt strukturyzowany.
Jak to zazwyczaj w takich sytuacjach bywa tradycyjna wysokooprocentowana lokata działa jak wabik, a przy okazji oferuje się klientowi inny produkt.
Z kolei MultiBank proponuje lokatę trzymiesięczną na 8,08 proc. W tym przypadku nie trzeba zakładać żadnego dodatkowego rachunku, ale ograniczeniem jest minimalna kwota depozytu, która wynosi 20 tys. PLN. Ten bank również przy okazji wprowadził do oferty inwestycyjny produkt strukturyzowany. Klient może skorzystać ze standardowej lokaty 8,08 proc., ale pracownicy banku proponują mu również trzymiesięczną lokatę na 10 proc., o ile wraz z nią wykupi wspomniany produkt strukturyzowany.
Oprócz komplikowania produktów depozytowych widać jeszcze jedną rzecz. Licytacja na odsetki przeniosła się na pole lokat trzymiesięcznych, bo takiego okresu dotyczy spora część nowych ofert. To może oznaczać, że banki liczą się ze spadkiem rynkowych stóp procentowych, kiedy zniknie niepokój wywołany kryzysem, i nie chcą oferować wysokich odsetek na dłuższy termin. Do tego coraz częściej słychać głosy, że Rada Polityki Pieniężnej nie podwyższy już stóp procentowych. W takiej sytuacji znika część argumentów przemawiających za dalszym podnoszeniem oprocentowania lokat, szczególnie, że taka wojna na odsetki jest dla banków kosztowna. To może być więc dobry moment dla klientów na założenie wysokooprocentowanej, ale długoterminowej lokaty. Tak by zagwarantować sobie wysokie odsetki w czasie kiedy oprocentowanie lokat zacznie w końcu spadać.
Autor: Mateusz Ostrowski z firmy Open Finance
www.open.pl
Przeczytaj Pułapki lokat terminowych
{mosgoogle}
Tagi: Lokaty










