Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Fundusze akcji odrobiły straty poniesione od upadku Lehman Brothers

27 września 2012

Fala spadków, która nastąpiła po ogłoszeniu upadku Lehman Brothers, kosztowała inwestorów posiadających jednostki funduszy polskich akcji na tyle dużo, że dopiero teraz wychodzą na zero. 15 września miną cztery lata od ogłoszenia upadłości przez bank inwestycyjny Lehman Brothers. Do dziś nie jest do końca jasne, dlaczego amerykański rząd w ogóle pozwolił na upadek instytucji, o historii sięgającej ponad 150 lat, choć wcześniej i później w podobnych sytuacjach interweniował wielokrotnie, nie dopuszczając do takich sytuacji.

Konsekwencją tego wydarzenia było praktyczne zamrożenie globalnego rynku międzybankowego – zaufanie prysło jak mydlana bańka i banki po prostu przestały pożyczać sobie pieniądze. Przez rynki przelała się fala paniki, a kursy akcji spadały na łeb na szyję, tak jakby nagle zaczęły podlegać sile grawitacji. Straty notowane przez uczestników funduszy inwestycyjnych sięgały nawet kilkudziesięciu procent.


Upadek Lehman Brothers nie był początkiem globalnego kryzysu finansowego, bo ten szalał na rynkach już od mniej więcej roku, ale niewątpliwe datę 15 września można uznać za jego punkt kulminacyjny. Był to czas, w którym stabilność światowego systemu finansowego zawisła praktycznie na włosku, a rządy wielu zachodnich krajów musiały odwiesić na kołek zasady wolnego rynku, starając się przejąć kontrolę nad sytuacją.

Fala spadków trwała niemal równo sześć miesięcy, do połowy lutego 2009 roku. Te sześć miesięcy kosztowało jednak inwestorów posiadających jednostki funduszy polskich akcji na tyle dużo, że dopiero teraz, po trzech i pół roku, wyszli na zero. Średnia stopa zwrotu dla tych funduszy wyniosła bowiem w ostatnich czterech latach plus 1 proc. Na odrobienie strat jeszcze trochę muszą poczekać uczestnicy, którzy zaufali funduszom akcji polskich małych i średnich spółek, które w omawianym okresie zanotowały średnią stratę w wysokości 11 proc.

W zdecydowanie najgorszej sytuacji znajdują się osoby, które zainwestowały w fundusze akcji związane z sektorami nieruchomości i budownictwa. W ich przypadku średnia strata za ostatnie cztery lata przekracza 36 proc. Ta grupa funduszy stanowi jednak margines rynku, bo skupia tylko trzy fundusze, w które łącznie zainwestowano niecałe 120 mln zł.

Trzeba jednak przyznać, że generalnie ogromna większość funduszy od dnia ogłoszenia bankructwa przez Lehman Brothers przyniosła uczestnikom zyski. Absolutnie najwięcej powodów do zadowolenia mają ci wszyscy, którzy zaufali sile amerykańskiej gospodarki i waluty. Czteroletnia stopa zwrotu funduszy amerykańskich papierów dłużnych dla jednostek złotowych przekroczyła 73 proc. Duży w tym udział wzrostu kursu dolara, który sprawił, że zyski z tytułu odsetek i wzrostu wartości obligacji zostały w praktyce podwojone.

Osłabienie złotego wpłynęło też na wysokość zysków z inwestycji we wspólnej europejskiej walucie, choć w wyraźnie mniejszym stopniu niż miało to miejsce w przypadku dolara. Złotowe jednostki funduszy obligacji denominowanych w euro średnio dały zarobić w ostatnich czterech latach 40 proc., niemal tyle samo co fundusze akcji amerykańskich, które wypracowały średnią stopę zwrotu wyższą o niecałe 0,5 p.p.

Wśród funduszy lokujących głównie na krajowym rynku najlepiej wypadły te obligacyjne. Niespełna 30-proc. zysk w ciągu czterech lat w przypadku tej kategorii funduszy należy uznać za wynik, który dla uczestników powinien być satysfakcjonujący.

Zwracają uwagę stosunkowo słabe wyniki funduszy mieszanych. Przykładowo fundusze polskie zrównoważone, czyli utrzymujące mniej więcej stałe proporcje portfela dzieląc go po równo między akcje i obligacje, w ciągu tych czterech lat średnio dały zarobić zaledwie 4,3 proc. Z prostej arytmetyki wynika, że gdyby samemu zrobić sobie portfel zrównoważony, lokując po prostu połowę pieniędzy w funduszu akcji, a drugą w funduszu obligacji, można by teoretycznie uzyskać wynik trzykrotnie wyższy. Co ciekawe, fundusze mieszane aktywnej alokacji, w których zarządzający mają większe możliwości w kształtowaniu portfela inwestycyjnego i reagowania w ten sposób na bieżącą sytuację na rynku, wypadły jeszcze gorzej, notując średnią stratę w wysokości 1,4 proc.

Upadek Lehman Brothers, jak już wyżej napisano, nie rozpoczął kryzysu, tylko był jego kulminacją. Spadki na giełdach, przyczyniające się do strat uczestników funduszy inwestycyjnych, rozpoczęły się kilkanaście miesięcy wcześniej. I o ile w ostatnich czterech latach możemy powiedzieć, ze w większości przypadków straty są odrobione, to wydłużając ten okres do nieco ponad pięciu lat, przekonamy się, że wielu funduszom jest jeszcze bardzo daleko do wyjścia na zero. Powiedzmy tylko tyle, że fundusze polskich akcji musiałyby, licząc od dziś, zyskać przeszło 70 proc., aby zbliżyć się do poziomów sprzed początku kryzysu finansowego na świecie.

autor:
Bernard Waszczyk
Open Finance
www.open.pl

 


Odwiedź inne serwisy grupy www.FinanseOsobiste.pl
www.nieruchomosciowo.biz
www.UbezpieczeniaPoLudzku.pl
www.AlternatywneInwestycje.com

Tagi: ,

Podobne artykuły :