Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Pomoc MFW może zwiastować kolejny kryzys

20 kwietnia 2009

Po zakończeniu szczytu G20 na rynkach naszego regionu zapanowała prawdziwa euforia. Główne indeksy w Warszawie, Moskwie i Budapeszcie od 2 do 9 kwietnia zyskały odpowiednio 17 proc., 18 proc. i 15 proc. Czy spektakularne wyniki giełd Europy Środkowej i Wschodniej dadzą się powiązać z wynikami szczytu?


Najważniejsza decyzja światowych przywódców ? zatwierdzenie podwyższenia kwoty, będącej do dyspozycji Międzynarodowego Funduszu Walutowego, do biliona dolarów ? ma dla naszego regionu kolosalne znaczenie. Łączna suma zadłużenia w zagranicznych walutach szacowana jest na ponad półtora biliona dolarów. W sytuacji załamania wschodnioeuropejskich walut i pogarszającej się sytuacji gospodarczej, stanowi to bardzo poważne niebezpieczeństwo dla lokalnych banków. Gdyby zaś te dotknął kryzys i zaczęły upadać, zagroziłoby to jeszcze w większym stopniu firmom, również tym notowanym na giełdach.

Bezpieczeństwo i pomoc
Dla Europy Środkowej i Wschodniej środki MFW stanowią znakomitą doraźną pomoc. Od jesieni zeszłego roku Fundusz pożyczył w naszej części kontynentu już 40 mld dolarów, co ? po dodaniu pożyczek dla Islandii i Pakistanu ? daje 50 mld, czyli 20 proc. dotychczasowych zasobów MFW. Czterokrotne zwiększenie budżetu funduszu zapewni bezpieczeństwo długu państw Europy Środkowej i Wschodniej, możliwość skutecznej obrony walut regionu oraz być może nawet bezpośrednią pomoc dla lokalnych banków. Czy jest zatem jakiś powód do niezadowolenia, w sytuacji, gdy zrzutka bogatych krajów zapewni nam bezpieczeństwo finansowe?

Doraźna poprawa
Działania MFW od kilkudziesięciu lat budzą rosnące obawy ekonomistów. Instytucja powstała w 1944 r. miała pilnować systemu sztywnych kursów walutowych ustanowionego w Bretton Woods. Gdy w 1971 r. system ten się rozpadł, MFW dzielnie przetrwał jego upadek. Pozyskał nowe środki i otrzymał nowe zadania. Jego budżet od tamtego czasu ciągle rośnie, podobnie jak liczba krajów, którym udziela pomocy. Nie ma praktycznie roku, żeby jakiś rząd nie został przezeń uratowany. Pomoc przez ostatnie czterdzieści lat objęła ponad 70 państw, z czego znacząca część otrzymywała ją przez ponad 20 lat. Choć niewątpliwie działania Funduszu przynoszą doraźną poprawę, to nie sposób twierdzić, że przyczyniają się do zapobieżenia międzynarodowym kryzysom finansowym. Dlaczego tak się dzieje?

Pokusa nadużycia
Podstawową przyczyną nieskuteczności pomocy MFW na dłuższą metę jest zjawisko tzw. pokusy nadużycia. Może ono przybrać różne formy. Po pierwsze kraje mogą celowo prowadzić nieodpowiedzialną politykę fiskalną i monetarną, licząc na to, że w razie zagrożenia kryzysem udzielone im zostanie wsparcie przez Fundusz. Po drugie inwestorzy zagraniczni zwracają mniejszą uwagę na ryzyko niewypłacalności rządu i ryzyko walutowe. W rezultacie kraj prowadzący nieodpowiedzialną politykę (nawet i bez złej woli) nie otrzymuje sygnałów od rynku, w postaci podwyższonego oprocentowania długu i deprecjacji waluty, przez co nie koryguje swoich posunięć prowadzących w ślepy zaułek. Oczekiwania interwencji Funduszu, w skutek niedopuszczenia do głosu obaw inwestorów, przyczyniają się też do przewartościowywania walut krajów rozwijających się, co wzmaga spekulację i sprzyja kryzysom bankowym.

Długa droga
Oprócz tego w wyniku działań MFW zakłócony zostaje proces demokratycznej selekcji władz, które wyborcy oceniają przede wszystkim po wynikach. Może być tak, że sytuacja w kraju jest dobra, wcale nie dzięki odpowiedzialnej polityce, a za sprawą gwarancji MFW. Trudno, żeby nawet wykształcony wyborca w ten sposób to widział. I tak rządy, które prowadzą kraj do kryzysu, cieszą się długo poparciem społecznym. Opieka Funduszu przygotowuje niestety grunt pod nowy kryzys. Droga do niego będzie oczywiście długa, gdyż pieniędzy ? jeśli rzeczywiście uda się wspomniany bilion dolarów zgromadzić ? będzie mnóstwo. Na jej końcu jednak czają się spekulanci, którzy ? gdy nierównowaga makroekonomiczna będzie dostatecznie duża ? nie zawahają się spróbować zarobić na przewartościowanych walutach i obligacjach rządowych.

Maciej Bitner, autor jest analitykiem Wealth Solutions dla www.GazetaFinansowa.pl
logo_gazetaufinansowa

Przejdź do spisu treści blisko 800 porad finansowych zawartych na portalu ,

Przejdź na bloga www.blog.finanseosobiste.pl ,

Przejdź do działu Nowe produkty finansowe

Tagi:

Podobne artykuły :