Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Największa afera prepaid w Polsce

3 listopada 2009

Polskie przepisy podatkowe sprzyjają wyłudzaniu ogromnych kwot pieniędzy. W jednym tylko z ujawnionych ostatnio przypadków wykorzystywania luk w prawie okazało się, że polski budżet mógł stracić nawet sto milionów złotych.


Chodzi o proceder nielegalnego handlu kartami prepaidowymi do telefonów komórkowych. Przestępcy wykorzystali ?furtkę podatkową?, polegającą na tym, że jeśli firma zarejestrowana za granicą zadeklaruje, że sprzeda tam kupione w Polsce karty prepaid, będzie mogła skorzystać z zerowej stawki VAT.

Dominatorzy nielegalnego obrotu
Tyle tylko, że niektóre firmy zainteresowane zerową stawką podatku zaczęły nielegalnie sprzedawać karty w Polsce, zarabiając na uzyskanej różnicy podatkowej ? VAT na karty prepaid wynosi 22 proc. Skala zjawiska ? jak sugeruje małopolska policja ? doprowadziła do zdominowania przez przestępczą grupę wielu rejonów kraju.

Handlarze, by uwiarygodnić swoje działania, zakładali firmy w Niemczech, Czechach, na Węgrzech i Słowacji oraz w Wielkiej Brytanii. Według prokuratury firm zarejestrowanych za granicą było około 40, w Polsce ? 80. Obrót kartami trwał od trzech lat, a Skarb Państwa mógł w tym czasie stracić nawet 100 mln zł.

Karty to dopiero początek?
Tymczasem według wielu ekspertów, wyłudzenia z wykorzystaniem kart prepaid, to tylko wierzchołek góry lodowej. Zdaniem Roberta Nogackiego, radcy prawnego i właściciela kancelarii ?Skarbiec.Biz?, z praktycznego punktu widzenia do obrotu w takich transakcjach łańcuszkowych najlepiej nadają się towary łatwe w transporcie, nie wymagające specjalistycznych warunków przechowywania i mające wysoką wartość w stosunku do swoich rozmiarów (co gwarantuje wysoki VAT). Dlatego ? jak dodaje prawnik ? oprócz kart prepaid mogą to być również telefony komórkowe, części komputerów bądź dobra luksusowe.

Wszystko może służyć przestępstwu
Nogacki przyznaje jednak, że przedmiot obrotu w ramach podobnych ?karuzeli VAT? może stanowić dowolne dobro. Co więcej, w pewnych wypadkach dochodzi do wymiany samych faktur, za którymi nie stoi rzeczywisty towar. Ponieważ jednak takie przestępstwa są najłatwiejsze do wykrycia, to organizatorzy ?karuzeli? starają się obracać rzeczywistymi dobrami i nadawać transakcjom w ramach ?karuzeli? pozór zwykłych transakcji rynkowych.
Podobnego zdania jest Józef Banach radca prawny InCorpore Banach Iniewski Stradomski, który uważa jednak, że ciężko wskazać na rodzaje dóbr, które w jakiś szczególny sposób narażone są na tego rodzaju oszustwa. ? Pewna trudność w walce z tym procederem polega właśnie na tym, że może to dotyczyć w zasadzie wszystkiego. Należy jednak uczciwie stwierdzić, że skala tego rodzaju wyłudzeń jest dzisiaj znacznie mniejsza, niż miało to miejsce np. w latach dziewięćdziesiątych ? dodaje ekspert.

Proste oszustwo
Sposób, w jaki przestępcy wyłudzają od Skarbu Państwa pieniądze, nie jest skomplikowany ? sugeruje Banach, przyznając jednocześnie, że wyłudzenia VAT są niestety czymś, co jest wpisane w ten rodzaj podatku. ? Od początku jego obowiązywania w Polsce (i nie tylko w Polsce) mieliśmy do czynienia z różnymi machinacjami mającymi na celu wyłudzanie zwrotu VAT. Sam proceder od początku, co do zasady, bazuje na tych samych podstawach, tj wykorzystywanie różnicy w stawkach VAT, w szczególności stawki 0 proc. ?Tzw. ?lipny eksport? ? tłumaczy Banach ? polegający na tym, że tylko na papierze dochodzi do eksportu danego towaru, gdy w rzeczywistości towar ten nigdy nie opuszcza naszego terytorium, a podmiot który rzekomo dokonał eksportu towaru korzysta z nieuprawnionego zwrotu podatku VAT, nie jest jakimś specjalnie wyrafinowanym intelektualnie oszustwem, lecz faktycznie może w rzeczywistości dotyczyć poważnych kwot.

dr Radosław L. Kwaśnicki, radca prawny, partner zarządzający w kancelarii KWAŚNICKI, WRÓBEL & Partnerzy

Mamy do czynienia z bardzo poważnym i doskonale zorganizowanym przestępczym procederem. Świadczy o tym skala zjawiska, ilość zaangażowanych w nią podmiotów, międzynarodowy zasięg działania, duża ilość osób podejrzanych oraz wysokość wyłudzonego podatku. Z uwagi na olbrzymie potencjalne zyski, jakie można uzyskać z przestępstw gospodarczych, coraz częściej tego typu działania są prowadzone przez zorganizowane grupy przestępcze. Udział w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego zgodnie z art. 258 §1 Kodeksu karnego jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Przyjmuje się bowiem, że działalność grup przestępczych charakteryzuje się znacznie większą społeczną szkodliwością niż działalność pojedynczych sprawców, ze względu na swój zawodowy charakter i daleko większe możliwości przestępczego działania. Kierowanie grupą przestępczą jest jeszcze poważniejszym przestępstwem niż sam udział w takiej grupie i na podstawie art. 258 §3 Kodeksu karnego jest występkiem zagrożonym karą pozbawienia od roku do lat 10. Każda grupa przestępcza jest tworzona w celu popełniania przestępstw. W tym wypadku działalność grupy koncentrowała się na uszczuplaniu należności Skarbu Państwa z tytułu podatku VAT. Na straży interesu fiskalnego Skarbu Państwa stoją przepisy Kodeksu karnego skarbowego. W realiach opisanej sprawy zastosowanie może znaleźć przepis art. 56 §1 Kodeksu karnego skarbowego, w którym stypizowane jest przestępstwo tzw. oszustwa podatkowego, polegające na podaniu nieprawdy lub zatajeniu prawdy w deklaracji lub oświadczeniu składanym organowi podatkowemu oraz przestępstwo z art. 76 §1 Kodeksu karnego skarbowego polegające na wprowadzeniu w błąd organu skarbowego w celu uzyskania bezpodstawnego zwrotu podatku naliczonego w rozumieniu podatku od towarów i usług (VAT). W przypadku przestępstw polegających na wyłudzeniach podatkowych zazwyczaj przestępczemu procederowi towarzyszy fałszowanie dokumentów, a zwłaszcza faktur, deklaracji celnych i innych dokumentów handlowych. Na podstawie art. 270 §1 Kodeksu karnego odpowiada ten, kto w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa. Przestępstwo to jest zagrożone maksymalnie karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Każda zorganizowana działalność przestępcza wiąże się zazwyczaj z działaniami zmierzającymi do ?zalegalizowania? korzyści uzyskanych w wyniku przestępstwa. Stąd też do Kodeksu karnego wprowadzono przepis art. 299 przewidujący odpowiedzialność za przestępstwo ?prania brudnych pieniędzy?, polegające na podejmowaniu działań mających na celu utrudnienie lub uniemożliwienie stwierdzenia nielegalnego pochodzenia korzyści majątkowych pochodzących z przestępstwa.

autor: Jerzy Mosoń www.GazetaFinansowa.pl
logo_gazetaufinansowa

Podobne artykuły :