Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Kosztowna darmowa edukacja

15 października 2013

Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna – tak stanowi Konstytucja RP (Art. 70, Ust. 2). Dlaczego więc nowy rok szkolny dla wielu rodzin oznacza spore wydatki, a czasem nawet konieczność wzięcia pożyczki? Przyjrzyjmy się, ile faktycznie kosztuje nauka w państwowych szkołach. Niedługo po tym, jak zabrzmiał pierwszy dzwonek w wielu domach rozpoczęło się bowiem gorączkowe liczenie, czy rodzinne budżety nadszarpnięte przez wakacyjne wyjazdy wytrzymają koszty rozpoczęcia roku szkolnego.

Najwięcej na starcie muszą wydać rodzice pierwszaków. Koszt dwóch najpopularniejszych zestawów podręczników wydawnictwa Nowa Era to 215 zł (cena w księgarni internetowej wydawnictwa, w księgarniach z powodu marży cena może być jeszcze wyższa. Niestety, nie można dawnym sposobem skorzystać z podręczników starszych kolegów czy rodzeństwa, bo zestawy zawierają ćwiczenia, które można wypełnić tylko raz. Podręczniki do języka obcego (jęz. angielski jest obowiązkowy od I klasy szkoły podstawowej) stanowią oddzielny wydatek. To jednak nie koniec zakupów. Trzeba przecież kupić przybory szkolne, takie jak piórnik, blok, zeszyty, farby, kredki i inne pomoce, no i oczywiście plecak. Mimo że pojedynczy pędzelek czy bibuła wydają się niedrogie, to zsumowane razem mogą kosztować nawet 150 zł. Plecaki, w zależności od jakości, kosztują od 50 do nawet 300 zł. Całkowity koszt to ok. 400-650 zł.

Uczniowie gimnazjum i liceum nie potrzebują dużego zestawu przyborów szkolnych, ale za to więcej zapłacą za podręczniki. Zestawy podręczników do poszczególnych klas wahają się od 300 do 600 zł. Czasami można korzystać z używanego podręcznika, ale nie zawsze – jeżeli zmieniła się podstawa programowa, to trzeba kupić nowy komplet książek. Jak łatwo policzyć, już na samym początku roku szkolnego rodziny z jednym dzieckiem dostaną mocno po kieszeni, a im więcej dzieci, tym większe wydatki.

Jednak wyposażenie to tylko część kosztów “bezpłatnej” edukacji. Powszechnie wiadomo, że w Polsce bardzo rozwinięty jest rynek korepetycji. Uczniowie mający problemy z konkretnym przedmiotem rzadko mogą liczyć na zajęcia wyrównawcze w szkole. Zmiana nauczyciela też jest praktycznie niemożliwa. A kiepskie oceny trzeba przecież poprawić, w dodatku na horyzoncie zawsze jest jakiś egzamin – na koniec szkoły podstawowej, gimnazjum i matura pod koniec liceum. Zakres cen za godzinę korepetycje jest dość szeroki, zależy od wielkości miejscowości i renomy nauczyciela. Z reguły najniższe ceny oferują studenci – już od 20 zł za godzinę, natomiast doświadczeni polecani nauczyciele – nawet 100 zł. Często nawet uczniowie nie mający problemów z zaliczeniem kolejnych sprawdzianów korzystają z prywatnych lekcji, żeby lepiej przygotować się do egzaminów. Jest to szczególnie ważne w przypadku matury, z której wyniki są decydujące przy przyjęciu na studia. Dlatego do kosztów edukacji należy doliczyć miesięcznie od 80 do nawet 400 zł w przypadku jednego ucznia i odpowiednio więcej w przypadku większej liczby dzieci.

Nie można także zapomnieć o kosztach nauki języków obcych. Niestety, poziom nauczania angielskiego czy niemieckiego w szkołach państwowych często pozostawia wiele do życzenia. Głównym winowajcą jest tu zbyt mały wymiar godzin nauki i zbyt duże grupy. Ceny kursów językowych nie są niskie – od ok. 120 zł miesięcznie w przypadku najmłodszych dzieci do nawet 600 zł miesięcznie w przypadku wyższych poziomów zaawansowania w renomowanych szkołach językowych.

Studia dzienne, przynajmniej pierwszy kierunek, z założenia też są bezpłatne. Tu jednak w grę wchodzą przede wszystkim koszty mieszkania. Studenci przyjeżdżający do dużego miasta mogą się ubiegać o zakwaterowanie w domu studenckim, tzw. akademiku. Ceny za miesiąc wahają się od 300 zł do 600 zł w zależności od miasta i standardu akademika. Jeśli ktoś nie lubi dzielić pokoju z innymi, może wynająć stancję, pokój w mieszkaniu z innymi studentami albo całe mieszkanie. Tu koszt jest dużo wyższy – od 300-400 zł za pokój lub stancję do nawet 1600-2000 zł za całe mieszkanie. Na uczelniach można liczyć na stypendia socjalne lub dodatek mieszkaniowy, jednak taka pomoc finansowa uzależniona jest od wysokości dochodu na osobę w rodzinie studenta. Można powiedzieć, że jest to sprawiedliwe kryterium, ale w praktyce rodzina mająca np. dwoje dzieci uczęszczających do szkoły i jedno na studiach nawet przy wysokich dochodach może mieć bardzo wysokie wydatki obciążające budżet rodziny.

Bezpłatne podręczniki dla uczniów, tak jak w Szwecji czy Wielkiej Brytanii, pozostają w sferze marzeń. Edukacja w Polsce tylko w założeniu jest darmowa. W rzeczywistości trzeba za nią słono zapłacić.
Marek Nowak jest dziennikarzem piszącym na temat zagadnień dotyczących finansów osobistych. Zajmuje się także ekspresowymi formami pożyczek, takimi jak chwilówka internet.

Tagi:

Podobne artykuły :