Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Dzień Matki nie w każdym banku

8 czerwca 2010

Dzień Matki to wyjątkowe święto. W tym dniu dzieci, te małe i te już dorosłe, dają szczególny wyraz wdzięczności oraz szacunku dla mam i okazują, jak ważne są w  ich życiu. My z tej okazji chcielibyśmy jednak sprawdzić, jak banki traktują przyszłe i obecne mamy, które ubiegają się o kredyt hipoteczny. W jakim stopniu uwzględniany jest dochód kobiet, gdy poświęcają się roli mamy na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym?


Analiza wniosku kredytowego obejmuje szereg elementów, ale można ją podzielić na trzy główne etapy: analizę prawną, techniczną i finansową. Ta ostatnia ma głównie za zadanie określenie możliwości obsługi zobowiązania przez przyszłego kredytobiorcę, czyli jego zdolności kredytowej. Oczywiście największy wpływ na prawdopodobieństwo udzielenia kredytu w tym zakresie ma wysokość uzyskiwanego dochodu. Jeżeli klient posiada umowę o pracę, zazwyczaj wystarczy, że jest zatrudniony od 3 lub 6 miesięcy. Bank uważnie przypatruje się także zobowiązaniom finansowym, które obniżają z kolei zdolność kredytową. Są to raty posiadanych kredytów, przyznane limity w rachunkach bankowych i kartach kredytowych.

Załóżmy, że para, która spodziewa się dziecka lub jest tuż po jego narodzinach chce zakupić mieszkanie posiłkując się przy tym kredytem hipotecznym. Obydwoje mają umowy o pracę, więc wszystko wydaje się w jak najlepszym porządku, gdyż banki tą formę zatrudnienia uważają za najbezpieczniejszą. Paweł Stola, analityk portalu Hiponet.pl sprawdził czy w poszczególnych bankach procesowanie wniosku przebiegnie bez zakłóceń. Pod uwagę brana była przede wszystkim sytuacja kobiety.

(Przyszła) mama kontra bank
Zazwyczaj nie ma problemu, gdy w okresie ciąży jest wypłacane wynagrodzenie przez pracodawcę i wystawi on zaświadczenie o zarobkach i zatrudnieniu. Kłopot zaczyna się, gdy zachodzi konieczność skorzystania ze zwolnienia lekarskiego i wynagrodzenie wypłaca ZUS. W takim przypadku część banków nie uwzględni dochodu, mimo że kobieta wciąż go uzyskuje, inny jest tylko podmiot wypłacający. Na zaświadczeniu pracodawca nie może bowiem wpisać średniego wynagrodzenia np. z 3 miesięcy, bo to nie on je przelewa na konto pracownika. Banki, które nie wezmą do analizy takiego dochodu to: BZ WBK, ING Bank Śląski, Nordea. W pozostałych na ogół wystarczy oświadczenie o powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim. W PKO BP poproszą o zaświadczenie o wysokości średnich miesięcznych dochodów osiągniętych w okresie trzech ostatnich miesięcy poprzedzających złożenie wniosku wystawione przez ZUS.

Podobna sytuacja występuje podczas urlopu macierzyńskiego. Paweł Stola z portalu Hiponet.pl podpowiada, że gdy kobieta oświadczy o rezygnacji z urlopu wychowawczego, to dochód zostanie uwzględniony w Allianz Banku, Banku BPH, DnB Nord, Eurobanku, Getin Noble Banku, Lukas Banku, mBanku, MultiBanku, Pekao Banku Hipotecznym, Polbanku. W PKO BP będzie konieczne również przedstawienie zaświadczenia z ZUS o średnich dochodach, ale to rozwiązanie jest logiczne, ponieważ pozwala uzyskać wiarygodną informację o dochodzie i zmniejszyć ryzyko banku. Kobieta na macierzyńskim nie ma co się wybierać do BZ WBK, Deutsche Banku, ING Banku Śląskiego i Banku Nordea. Tam jej dochód nie zostanie w ogóle uwzględniony.

W przypadku urlopu wychowawczego wszystkie banki są zgodne. Żaden nie zdecyduje się na wliczenie dochodu z umowy o pracę do zdolności kredytowej. W tym przypadku jest to jednak zrozumiałe, gdyż tak naprawdę nie wiadomo ile będzie trwał urlop, a poza tym kobieta nie uzyskuje już żadnych świadczeń związanych z umową o pracę. Wszelkie zasiłki będą miały natomiast charakter przejściowy.

Z banków, które przepytali analitycy z Hiponet.pl tylko BZ WBK, Deutsche Bank, ING Bank Śląski i Bank Nordea nie policzą dochodu kobiety w żadnej z zakładanych sytuacji. Wiele zależy także od pozostałych czynników analizowanych przez banki. To czy dochód kobiety jest jedynym branym pod uwagę, czy stanowi dodatkowy do dochodu partnera, będzie miało wpływ na ostateczną decyzję kredytową.

Bankowe równouprawnienie
Paweł Stola (Hiponet.pl) wyjaśnia – Jeżeli kredytobiorcy są małżeństwem to, jeśli nie mają rozdzielności majątkowej, muszą przystąpić razem do kredytu. Skutkuje to tym, że nawet gdy z omawianych powodów bank nie przyjmie dochodu kobiety do analizy, to jednak jej zobowiązania będą pomniejszać maksymalną zdolność kredytową. Przed ślubem kredyt może zaciągnąć jedna osoba, ale nieruchomość też będzie należała tylko do niej.

Z informacji znajdujących się w powyższej tabeli wynika, że w momencie powiększenia rodziny i jednoczesnego zaciągania kredytu hipotecznego najlepiej zdecydować się na złożenie wniosku kredytowego na wczesnym etapie ciąży lub szybko wracać do pracy. Oczywiście banki mają prawo do własnego szacowania ryzyka, ale stosunek niektórych z nich do sytuacji kobiet można nazwać pewną dyskryminacją. Przecież zarówno na zwolnieniu lekarskim spowodowanym ciążą, jaki i podczas urlopu macierzyńskiego kobiety ciągle uzyskują świadczenia, które są ich dochodem. Ponadto w tym okresie pracodawca nie może rozwiązać umowy o pracę ani jej wypowiedzieć. Na szczęście w większości z nich znajdzie się wyjście z sytuacji, pod warunkiem jednak zrezygnowania z urlopu wychowawczego.

Joanna Ostrowska
www.zarowkamarketing.pl

Przejdź do spisu treści ponad 1500 porad finansowych zawartych na portalu ,


Przejdź na bloga www.blog.finanseosobiste.pl ,

Przejdź do działu Nowe produkty finansowe

Odwiedź inne serwisy grupy www.FinanseOsobiste.pl
www.nieruchomosciowo.biz
www.UbezpieczeniaPoLudzku.pl
www.poznajTFI.pl
www.AlternatywneInwestycje.com

Tagi: ,

Podobne artykuły :