Finanse osobiste



  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl
  • finanseosobiste.pl





KANAŁ RSS

Zasubskrybuj nowości w serwisie przez kanał RSS

Animator i market maker – podobieństwa i różnice

3 listopada 2009

W świadomości inwestorów pojęcia market makera i animatora często zlewają się w jedno. Rzeczywiście różnica pomiędzy nimi jest niewielka, jednak nie oznacza to, iż można postawić pomiędzy nimi znak równości.


Pojęcia market makera oraz animatora mają ze sobą wiele wspólnego. Głównym podobieństwem jest występująca w obu wypadkach konieczność, by funkcję tę pełnił dom maklerski lub podmiot blisko współpracujący z taką instytucją.

Instytucje market makera oraz animatora te działają w oparciu o podpisane umowy. Ten pierwszy podpisuje ją bezpośrednio z GPW. W przypadku animatorów z kolei wyróżnia się dwa pomioty mogące pełnić funkcję animatora, w zależności od instytucji, z którą zawierają umowę. Pierwszy z nich to animator rynku. Działalność ta jest prowadzona w oparciu o umowę z GPW zobowiązującą instytucję do kupna i sprzedaży akcji na własny rachunek w celu poprawienia płynności rynku. W mowie tej musi być zawarta między innymi minimalna liczba akcji podlegająca zakupowi i sprzedaży oraz maksymalny spread pomiędzy cenami, po jakich miałyby być dokonane transakcje. Niemal identycznie przebiega proces stawania się animatorem emitenta. W takiej sytuacji jednak umowa jest zawierana nie z giełdą, ale z emitentami akcji.

Ponadto, na rynku NewConnect główna różnica pomiędzy animatorem a market makerem ujawnia się w systemach notowań, w których działają. Animator działa na rynku kierowanym zleceniami ? zarówno w systemie zleceń ciągłych, jak i jednolitych. Market maker z kolei handluje na rynku kierowanym cenami, korzystając jedynie ze zleceń z limitem ceny z ważnością do końca sesji.

Zarówno market maker, jak i animator mają na celu utrzymanie płynności na rynku w taki sposób, by możliwie duża ilość transakcji dochodziła do skutku. Efektem takiego działania jest natychmiastowa transakcja, będąca niewątpliwą korzyścią dla akcjonariuszy. Z drugiej jednak strony, może się zdarzyć, iż podmioty te zawierają niezabezpieczoną transakcję wystawiając się na ryzyko zmiany ceny aktywu. Oczywiście, ani market maker, ani animator nie podejmują się tego niebezpieczeństwa bezinteresownie. W obu przypadkach głównym celem jest osiągnięcie zysku. Animator emitenta jest wynagradzany przez spółkę, zaś zarobek market makera opiera się głównie na spreadzie pomiędzy oferowaną ceną kupna i sprzedaży. Oczywiście nie można również wykluczyć zysku wypracowanego na podstawie zmian cen w opłacalnym dla podmiotu kierunku, jednak spekulacja nie jest głównym celem ich działalności (choć nie można zaprzeczyć, że w ten sposób mogą one wypracować całkiem przyzwoite wyniki).

Obowiązkiem animatora jest wspomaganie płynności na rynku. By tego dokonać na rynku NewConnect musi zawierać transakcje o minimalnej wartość 2500 zł, przy czym spread pomiędzy kursem kupna i sprzedaży jest uzależniona od ceny waloru. Jeśli nie przekracza ona 1 zł, to różnica ta nie może przekroczyć 5 gr. Następny przedział 1-2 zł za akcję to możliwe 0,1 zł różnicy, natomiast powyżej 2 zł spread może wynieść maksymalnie 5% ceny aktywu. Animatorzy mają obowiązek wprowadzania zleceń przed otwarciem rynku, z pięciominutowym wyprzedzeniem. Ponadto działają w każdej fazie obrotu, jednak ich rola przejawia się głównie podczas równoważenia rynku. Ma ono miejsce gdy pojawiają się zlecenia PKC, które nie mogą być wypełnione oraz kiedy wahania cen na rynku są tak duże, że przekraczają ustalone na otwarciu widełki statyczne. W tym momencie animatorzy modyfikują zlecenia w taki sposób, by zapobiec kolejnym zaburzeniom na rynku i nie pozwolić na kolejne jego zamrożenie.

Z drugiej strony, na rynku kierowanym cenami, market maker – zamiast kojarzyć ze sobą inwestorów w tym samym momencie ? staje się stroną transakcji, uczestnicząc w każdej wymianie akcji.

Animatorzy muszą być członkami giełdy lub, w określonych przypadkach, innymi instytucjami (firmami inwestycyjnymi krajowymi i zagranicznymi), których zlecenia będą wykonywane przez określonego członka. Każdy dom maklerski może być animatorem wielu spółek, niezależnie, czy zawiera umowę z samymi spółkami, czy z giełdą. Nie działa to jednak w drugą stronę: akcje danej firmy mogą mieć wielu animatorów rynku, ale tylko jednego działającego na podstawie umowy z emitentem. Podobnie spółka musi posiadać przynajmniej jednego market makera w systemie notowań kierowanym cenami.

Jeśli z jakiegoś powodu animator lub market maker nie może pełnić swojej funkcji lub na podstawie decyzji giełdy zrezygnowano z jego usług, GPW może zawiesić obrót akcjami danej spółki lub przenieść na drugi z systemów kierowania zleceniami. O ile jednak w przypadku zawieszenia animatora, spółka musi posiadać podpisaną umowę z market makerem, by być kwotowaną w systemie kierowanym cenami, to w przypadku zawieszenia tego drugiego ? spółka może przejść automatycznie do systemu kierowanego zleceniami, bez uczestnictwa animatora.

Obecność podmiotów animujących rynek ma niebagatelne znaczenie na giełdach o niższej płynności. Z tego względu szczególnie niezbędni są oni na rynku alternatywnym. NewConnect nie cieszy się dużą popularnością wśród inwestorów instytucjonalnych i dużych inwestorów zagranicznych. Co więcej, alternatywny system obrotu charakteryzuje duża zmienność zarówno cen, jak i zainteresowania inwestorów. Wobec czego zdarzają się momenty, iż rynek zamiera i niemożliwe jest wyjście z inwestycji. Wówczas animatorzy kupują (rzadziej sprzedają) walory, przejmując na siebie ryzyko.

Nieco inna sytuacja ma miejsce w przypadku obrotu kierowanego zleceniami, zbliżonego do systemu aukcyjnego. Tutaj market makerzy są zawsze stroną transakcji, decydującą o cenie waloru. Inwestorzy mogą dane kwotowanie waloru zaakceptować i zawrzeć transakcję lub zrezygnować z obrotu akcją określonej firmy.

Polskie giełdy nie charakteryzuje zbyt duża płynność, z tego względu instytucje animatorów i market makera pełnią na nim ważne funkcje. Szczególnie istotna jest ich obecność na NewConnect, ze względu na duże ryzyko samych papierów, jak i powodzenia całych przedsiębiorstw, które one reprezentują.

Autor: Eliza Smyrgała
www.IPO.pl

Tagi: , , , , , ,

Podobne artykuły :